Gratulacje także -w pierwszej kolejności-dla Jerzego Brzęczka. Za dobrą selekcję i ducha zespołu (nie mylić z duchem puszczy); ma szansę na spięcie tego olimpijską klamrą. Tylko co będzie dalej? Brzęczek jako trener nie pojechał dotąd na żaden turniej, na który wywalczył awans…
Gratulacje, awans zasłużony na dystansie 9 meczów. Ten 10. jest do przemyślenia, wyciągnięcia wniosków, zejścia na ziemię. I ukierunkowania pracy nad mankamentami. Klasowy zespół nie może wyjść na boisko bez obrony. A skala trudności będzie teraz tylko rosła. Powodzenia!