Analityk statystyk kryminalnych i wskaźników społecznych. Autor legendarnego bloga hoplofobia.info

Lubię, gdy do publicznej dyskusji wraca temat dostępu do broni palnej.
7
8
210
2,543
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy mają przed nazwiskiem "doktor".
31
35
680
18,996
Ta mapka jest już dawno nieaktualna. Ba, ona była nieaktualna w roku 2019, gdy sam próbowałem oszacować wskaźnik uzbrojenia Polaków w Polsce: hoplofobia.info/ilu-polakow-…
Finlandia ma dobrą tradycję odstraszania. Każdy potencjalny agresor ma świadomość tego, jak wielu obywateli potrafi tam strzelać i jak wielu posiada też broń. Z pewnością dość mocno mityguje to agresora od potencjalnych działań. #odstraszanie #wychowania
10
85
8,280
tYLkO cYtoWaŁeM
26
42
2,203
22,029
Amerykańskie szkoły po desegregacji, odcinek 378. Lee McNulty to nauczyciel warsztatów technicznych w czarno-latynoskim liceum im Johna F. Kennedy'ego w Paterson w stanie New Jersey. Pracował tam 27 lat. Po przejściu na emeryturę dał serię wywiadów, które wstrząsnęły opinią publiczną w USA. Szkołę, w której pracował, opisał jako miejsce permanentnego chaosu, przemocy i zniszczenia. Bijatyki zdarzały się codziennie. Grupy nastolatków z zewnątrz regularnie chodziły po salach lekcyjnych, żeby kogoś znaleźć, pobić albo okraść. Widok uczniów uprawiających seks w toaletach, w składzikach na miotły i na klatkach schodowych był czymś normalnym. Administracja wyciszała przypadki masowego uciekania z lekcji i wagarowania. Nagminnie przepychano do wyższych klas miernych uczniów, niepotrafiących czytać i pisać. Groźby i wyzwiska wobec nauczycieli stały się rutyną - podobnie jak brak reakcji ze strony dyrekcji. Mam jeszcze kilka takich wywiadów w zanadrzu oraz jedną książkę dokumentującą horror desegregacji na przykładzie pewnego teksańskiego miasteczka i lokalnego ogólniaka. Jeśli będziecie chcieli, to wrzucę je tutaj i opatrzę stosownym komentarzem.
46
168
1,015
17,238
Niewielu nauczycieli w USA ma odwagę głośno mówić o tym, jak wyglądają amerykańskie szkoły po desegregacji rasowej. Jedną z takich odważnych osób jest Kerstin Westcott. Ta wielokrotnie nagradzana nauczycielka języka angielskiego w ogólniaku w Green Bay w stanie Wisconsin, gdzie ogromna większość uczniów była nie-biała, w pewnym momencie nie wytrzymała nerwowo: poszła na posiedzenia rady szkolnej i złożyła rezygnację. Opisał wydarzenia z ostatnich kilku dni pobytu w tej szkole. Jej słowa zaszokowały wszystkich na sali. "Każdego dnia boję się o swoje bezpieczeństwo. W równym stopniu boję się o bezpieczeństwo kolegów i koleżanek w pracy oraz moich uczniów. Przychodząc do szkoły ryzykujemy, że będziemy fizycznie, werbalnie, emocjonalnie, psychicznie i seksualnie maltretowani na korytarzu albo podczas lekcji. Przekleństwa są tu czymś normalnym. Obrzuca się nas obrzydliwymi, wulgarnymi i seksualnymi epitetami każdego dnia. (...) Niedawno jedną z nauczycielek zabrała karetka. Miała krwawiącą ranę na głowie. Próbowała rozdzielić trzech bijących się uczniów w klasie. Inną nauczycielkę fizycznie zaatakowali młodzi ludzie, którzy próbowali wywołać u niej śmiertelną reakcję alergiczną. Pewnego ucznia rozłożono na stole, skrępowano mu nogi i ściągnięto buty. Innemu ściągnięto spodnie i bieliznę na zatłoczonym korytarzu na przerwie. Kolejny uczeń podszedł do grupy nauczycieli, zdjął spodnie i symulował masturbacje, śmiejąc się szyderczo. (...) Nie przetrwam następnego roku w tak toksycznym środowisku. Serce mi pęka, ale muszę zrezygnować. Nie dam rady dłużej żyć w tym niezdrowym i niebezpiecznym miejscu." Po miesiącu Westcott znowu zabrała głos i ponownie zaapelowała do dyrekcji o zmiany w szkole. Administracja nie kiwnęła palcem, aby poprawić warunki w liceum.
50
408
2,251
67,836
Powtórzę się: Matt Walsh robi aktualnie najlepsze filmy dokumentalne na świecie.
Our latest Real History episode investigates British colonialism in Africa. We’re supposed to see colonialism as a grave evil. It turns out that it was the best thing to ever happen to Africa. Watch the full episode on DW on September 30.
24
53
818
42,189
Pytanie: kto najbardziej skorzystałby na zamachu terrorystycznym w Polsce, dokonanym przez obywatela Ukrainy? Odpowiedź: Rosja. Dla tej zainfekowanej hifem, azjatycko-mongolsko-islamskiej republiki, byłby to wymarzony scenariusz. Naprawdę wcale bym się nie zdziwił, gdyby ten 31-letni Ukrainiec okazał się jakimś wynajętym przez rosyjskie służby, kremlowskim popychadłem. W tym przypadku hasło "wina Putina" może nie być tylko pustym jak dzwon sloganem, ale rzeczywistym wskazaniem winnych. Drugi najbardziej realistyczny scenariusz: jakiś weteran z przepalonymi stykami, chorujący na PTSD.
355
31
862
57,976
Jednak moje pierwsze przeczucia były trafne: morderca przyjechał z Niemiec i po kilku godzinach dokonał ataku. Śmierdzi kacapem na kilometr.
10
33
3,377
Wyglada na to, że to po prostu zwykły, najebany, ukraiński menel. Moja geopolityczna teoria spiskowa przegrała z prozą życia.
12
4
151
5,972
CZY WIESZ, ŻE... "Złoty wiek islamu" to w ogromnej mierze mit? Była to po prostu synteza osiągnięć sasanidzkiej Persji i chrześcijańskiego Bizancjum (Syria, Egipt, Mezopotamia). Islam sam z siebie nic wartościowego nie stworzył. I nie jest to bynajmniej moja opinia, ale obserwacja Ibn Chalduna, Araba z XIV-wiecznego Maghrebu, który w swoim najważniejszym traktacie, "Muqaddimie", odnotował w rozdziale VI o naukach, cytuję: "Zadziwiający jest fakt, że - z nielicznymi wyjątkami - większość uczonych muzułmańskich, zarówno w naukach religijnych, jak i intelektualnych, to nie-Arabowie. Gdy uczony jest pochodzenia arabskiego, jest nie-Arabem pod względem języka, wychowania i nauczycieli. Jedynie nie-Arabowie (Persowie) zajmowali się zachowywaniem wiedzy i pisaniem systematycznych dzieł naukowych." Jeszcze raz podkreślam: Ibn Chaldun sam był Arabem i pisał po arabsku. Nie był perskim nacjonalistą ani chrześcijańskim żołnierzem rekonkwisty. Jego obserwacja wynikała z tego, co widział w źródłach i w praktyce.
47
283
1,647
26,821
Wielkie brawa dla funkcjonariuszy Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. W mieście zorganizowano półmaraton. SG skontrolowała ośmiu kenijskich murzynów, członków węgierskiej drużyny Benedek-Team. Kenijscy biegacze są regularnie sprowadzani na teren Unii Europejskiej przez ich menadżera, Zsolta Benedeka z Debreczyna. Import tych zupełnie anonimowych "sportowców" przybiera coraz większe rozmiary i częstotliwość. Oczywiście pan menadżer bardzo się oburzył. Na facebooku napisał, cytuję: "Dyskryminacja w biegach ulicznych w Polsce osiągnęła nowy poziom! (...) Do moich zawodników podeszło dwóch policjantów po cywilnemu i publicznie nękali sportowców, którzy przebywali tam legalnie! Ustawili ich w szeregu przed wszystkimi, a weryfikacja trwała półtorej godziny. Dzwonili i sprawdzali ich paszporty, wizy, itd. To była upokarzająca procedura, z premedytacją jakiej nigdy w życiu nie doświadczyłem Osoba, która to zleciła, osoba, która to wykonała i ci, którzy podpisali się pod tym, powinni się wstydzić!!!" Jeszcze raz: wielkie brawa dla funkcjonariuszy Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. Profilować ich i kontrolować bezwzględnie.
43
202
2,955
55,009
Więcej o całej sprawie tutaj: maratonypolskie.pl/mp_index.…
1
1
30
3,897
Zobaczcie, jakie problemy generuje sama fizyczna obecność murzynów w pobliżu białych ludzi. Biały chłopak wsiadł do szkolnego autobusu z kawałkiem pizzy w ręku. Jakiś murzyn podszedł do niego i zaczął mu grozić, że jak nie odda śniadania, to dostanie wpierdol. Chłopak nie oddał i murzyn uderzył go w głowę. Następnego dnia na przystanku autobusowym pojawił się ojciec nastolatka, aby poskarżyć się kierowcy. Ten sam murzyn razem z innym murzynem (zawieszonym w prawach ucznia) naskoczyli na niego z ryjem, wymachując przeszczepami. Mężczyzna powiedział, żeby się cofnęli. Oczywiście murzyni nie posłuchali. Ojciec sięgnął więc po broń palną i dopiero wtedy do murzynów dotarło, że mają odpuścić. Policja uznała działanie ojca za legalne, a murzyni od razu pobiegli do mediów z wyuczonymi formułkami, domagając się aresztowania mężczyzny. Mają tupet te czarne patusy. Aha, bym zapomniał : ojciec wypisał syna ze szkoły. Zapowiedział już, że będzie uczył go w domu.
211
1,481
11,926
232,557
W zastraszająco szybkim tempie rośnie w Polsce liczba "legalnych" imigrantów, którzy stali się "nielegalni". Szukanie i ściganie "legalnych pracowników" z Kolumbii, Pakistanu czy Zanzibaru, którym wygasło pozwolenie na pobyt w Polsce, jest znacznie droższe niż decyzja o ich niewpuszczeniu do kraju. Taka decyzja kosztuje ZERO złotych. Pudrujemy syfa zamiast usunąć jego przyczyny.
23
121
818
8,299
Co się kurwa dzieje w moim kraju? Imigrant z Kolumbii zabił Polaka. W Polsce. Zadał mu cios nożem w serce. Prokuratura zakwalifikowała jego czyn jako zabójstwo, ale sąd z niewyjaśnionych przyczyn zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary i wlepił oskarżonemu zaledwie 8 lat. To nie jest pierwszy przypadek w ostatnim czasie, gdy kolorowy przybysz z afrykańskiej lepianki albo jakiś etnolatynos z tropikalnej narkorepubliki dostają absurdalnie złagodzone wyroki. Jednego oliwkowego typa z jaskini pod Karaczi policja nie może zlokalizować od 4 miesięcy, choć internet zrobił to w niecałe 24 godziny.
126
834
4,600
71,656