Zondacrypto. Krok po kroku.
1.Michał Moskal nie jest przypadkowym posłem PiS. To wieloletni, bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, dwukrotnie pełniący funkcję szefa jego gabinetu politycznego.
2.7 sierpnia 2025 r. leci na Ibizę z Arturem Chodzińskim — byłym funkcjonariuszem CBA, który później współpracował z Przemysławem Kralem z Zondacrypto. Na miejscu spotykają się z Kralem.
3.Chodziński płaci za bilety Moskala. Moskal twierdzi później, że zwrócił mu pieniądze w gotówce. Według ustaleń Onetu nie było to prawdą.
4.Po pobycie na Ibizie Moskal zaczyna publicznie zajmować się rynkiem kryptowalut. Interweniuje w KNF i firmuje poprawki PiS do ustawy o kryptoaktywach.
5.7 września Janusz Kowalski przesyła Moskalowi projekt poprawek. Kowalski twierdzi dziś, że przed 23 września pełną treść projektu miał właśnie Moskal.
6.Projekt trafia za pośrednictwem Chodzińskiego do Przemysława Krala. Kral analizuje go i odsyła swoje uwagi z prośbą o przekazanie ich Moskalowi.
7.Tu pojawia się najważniejsza kwestia: wyjaśnienia Michała Moskala nie są spójne. Delikatnie mówiąc…
Przed publikacją materiału Onetu Moskal mówił: „Poprawek z nikim nie konsultowałem”.
Po publikacji przyznał: „Skonsultowałem ich treść z osobami współpracującymi z fundacją”.
To nie są identyczne wersje wydarzeń. Najpierw Moskal zaprzeczał konsultacjom, a później potwierdził, że do nich doszło — choć przedstawił je w inny sposób.
8.Janusz Kowalski twierdzi, że Moskal przekazał projekt Chodzińskiemu bez jego wiedzy oraz bez wiedzy Klubu Parlamentarnego PiS, a Chodziński pokazał go Kralowi. Kowalski zarzuca Moskalowi również wprowadzenie w błąd Jarosława Kaczyńskiego i kierownictwa PiS.
9.Ten sam Artur Chodziński pojawił się później jako ekspert na konwencji programowej PiS. Panel prowadził Michał Moskal.
10.W tle znajduje się śledztwo dotyczące Zondacrypto. W sprawie złożono ponad 3600 zawiadomień od osób pokrzywdzonych. Operator giełdy ogłosił upadłość.
Mało? Wystarczy nie kraść!