Niektórzy powinni ochłonąć po tym meczu z Puszczą. To nie przez rotacje przegraliśmy. Poza tym i te "rotacje" nie były jakieś olbrzymie. Za kontuzjowanego Nojgiego musiała wskoczyć inna szóstka, czyli naturalnie Szczepankiewicz. Iwanow grał już w podstawie (nie jest szóstką), więc dostał kolejną szansę na swojej pozycji.
Prawa obrona? Ktoś musiał zagrać, zagrał Mavraj i nie było źle, a wręcz zobaczyliśmy, że ma potencjał.
Szpica? Głogowski stworzył sobie sytuację, raz stworzył ją Szachowi, a tak był schowany. Błanuta wszedł i też był schowany.
Okej, zabrakło Wójtowicza i mógł wejść do środka, zamiast na skrzydło. Tu można jedynie się doszukiwać. Przegraliśmy, bo nie było dokładności, pomysłu i liderzy byli schowani. Dodaj słaby, Szach słaby, zdarza się. Jedziemy dalej i nie płaczemy, bo nie ma wielu ku temu podstaw. Amen.
#BetonowyTwitter