Dziennikarz sportowy, ale obecnie tylko z pasji. ✍️⚽️ Głównie o Jagiellonii i polskiej piłce.

Białystok, Polska
#JAGWPŁ Jagiellonia Białystok - Wisła Płock 1:0. Nareszcie! Ależ to było Jagiellonii potrzebne! Po czterech porażkach ligowych z rzędu i bolesnej przegranej w czwartek z Anderlechtem Żółto-Czerwoni potrzebowali tych trzech punktów jak tlenu i je zdobyli. Choć uczciwie przyznać trzeba, że Adrian Siemieniec wybrał bardzo nietypowe środki, by uzyskać to przełamanie. 1. Niech żyją rotacje! Osiem zmian w podstawowym składzie względem meczu z Anderlechtem. Na taki ruch zdecydował się trener Siemieniec w niedzielne popołudnie. I tak jak nie wszystkie wybory personalne się wybroniły, tak cała drużyna zyskała nową energię, którą postanowiła zaprezentować od pierwszych sekund. Gola wówczas zdobyć się nie udało, ale ten mecz i tak wyglądał naprawdę nieźle. "Meczu nie trzeba otwierać w 1. minucie, można w 60." - mówił Adrian Siemieniec na konferencji po spotkaniu z Belgami. I w sumie miało to w pewnym sensie zastosowanie w niedzielę. Bo podczas gdy pierwsza, zmieniona jedenastka toczyła z Nafciarzami wyrównany bój ze wskazaniem na Jagę, tak Siemieniec miał jeszcze asy w rękawie. Wymiana skrzydeł, wejście świeżych Sowa i Szmyta w 60. minucie dało tego dnia wygraną. Wówczas Jaga podkręciła jeszcze tempo, wobec czego Wisła miała duże problemy z wyjściem z własnej połowy. Choć Płocczanie naprawdę nieźle bronili pola karnego (ewidentnie zostało im to jeszcze po kadencji Mariusza Misiury), tak Jaga była na tyle uparta i zawzięta, że mimo kłody rzuconej pod nogi przez sędziów i tak dopięła swego. Adrian Siemieniec z kolei dostał pozytywny feedback od swoich zmienników, może poza zagruzowanym wciąż Aleksem Cirkoviciem, co może byc bardzo istotne w kontekście końcówki rundy. 2. Przełamanie trzeba potwierdzić. Mecz z Wisłą Płock pokazał fajną energię, zaangażowanie oraz fakt, że Jagiellonia piłkarsko wcale nie jest w tak złej dyspozycji, jak mogłyby świadczyć o tym wyniki. Ale już wiosną przekonaliśmy się, że po pojedynczym meczu (jak np. po zwycięstwie z GKS Katowice) sytuacja potrafi zaskakująco łatwo wrócić do szarej rzeczywistości. Dlatego, żeby faktycznie mówić, że kryzys jest za Jagiellonią, musi ona pójść za ciosem. Przede wszystkim w Gdańsku w Pucharze Polski, a potem potwierdzić lepszą dyspozycję w Krakowie, Sofii i u siebie z GKS Katowice. Ten terminarz sprzyja Żółto-Czerwonym, żeby poprawić sytuację we wszystkich rozgrywkach. 3. Dusan, nie Montoia. Gdy przed kontuzją Dusan Stojinović błyszczał swoją formą w żółto-czerwonych barwach, czynił to na pozycji półlewego stopera. W niedzielę przeciwko Wiślę potwierdził, że dobrze się czuje i prezentuje na tej pozycji. Wiem, wiem, lewa noga, ale jednak mam wrażenie, że nieprzypadkowo to właśnie z Dule Jaga wreszcie zachowała czyste konto. Jego pozytywna energia i zaangażowanie to jedno, ale też jest on stoperem, który przede wszystkim nieźle broni i czyści. Jasne, to jeszcze nie może być jego optymalna forma, co też widać było, jak dwa razy został zakręcony przez rywali w polu karnym, ale kroczek po kroczku krystalizuje się nam pozytywna alternatywa dla Yukiego Kobayashiego. 4. Krętacze Szulca. Wystarczy. Po prostu wystarczy. To są jakieś żarty. W całej Ekstraklasie sędziowie pod przewodnictwem Marcina Szulca zaczęli sobie wybierać wyniki meczów. W wielu spotkaniach arbitrzy są zwyczajnie gówniani. Jedni nie umieją przyzwoicie poprowadzić meczów bez kilku pomocy ze strony VAR, u innych VAR dolewa oliwy do ognia, wybiórczo reagując na błędy głównych. To jest oszustwo, złodziejstwo i nieudacznictwo, firmowane dodatkowo pierd**eniem farmazonów przez uwikłanego w personalne wojenki przewodniczącego Kolegium Sędziów. Jeden wielki palący się burdel. I wcale nie jest tak, że wszystkie drużyny cierpią po równo, bo nawet wyliczenia niektórych mediów pokazują, że są drużyny regularnie zyskujące na wyborach sędziów, a są też takie regularnie krzywdzone. Zaskakująco seryjnie. Do tej drugiej grupy nie po raz pierwszy w ostatnich latach należy Jagiellonia. I kolejny raz w jej meczach, na jej niekorzyść, odchodzą te największe wałki. Od meczu z Legią Warszawa VAR reaguje tylko wtedy (i co gorsza - często nieprawidłowo), kiedy ma odwrócić decyzję przeciwko drużynie Adriana Siemieńca. Kara za aferę? Ale w sumie za co miałaby być karana przez samych sędziów Jagiellonia. Skoro to nie ona nagłośniła aferę, tylko PZPN i Kolegium Sędziów? A może takie są życzenia kogoś z góry i kolejni mierni, bierni, ale wierni (na czele z VARowcami takimi jak Malec, Frankowski czy Paszkiewicz) je wykonują? Trudno wierzyć w przypadek przy takiej serii. 5. Czy coś boli prezesa Kuleszę? Być może transparent, który pojawił się w niedzielne popołudnie na trybunach, skierowany przeciwko prezesowi PZPN Cezaremu Kuleszy, można jeszcze podpiąć pod poprzedni punkt podsumowania. Ale to tło jest zdecydowanie szersze, a jako że wielu kibicom może to być zaskoczenie, warto je przybliżyć. Od momentu rozpoczęcia pierwszej kadencji w roli prezesa PZPN, Cezary Kulesza momentami maniakalnie nie chciał być łączony ze swoją jagiellońską przeszłością. Choć udziałów w klubie pozbył się tak, że zostały one w rodzinie i pewnie zostaną "odkupione" przy pierwszej okazji, to jednak prezes nie chciał, żeby jakakolwiek jego decyzja była choćby w najmniejszym stopniu połączona z działaniem na korzyść Jagiellonii. Choć w swoim czasie zakulisowo potrafił podrzucić Wojciechowi Strzałkowskiemu duet Wojciech Pertkiewicz - Piotr Nowak, do czego ambiwalentne uczucia kibiców są jak najbardziej naturalnym. Ale oficjalnie, z takim nastawieniem oczywistym jest, że takie nienaturalne zapobieganie", by nie zadziałać nawet przypadkiem na czyjąś korzyść, kończy się działaniem na niekorzysć. Przy okazji Superpucharu Polski Jagiellonia była pierwszym klubem, któremu PZPN Kuleszy groził olbrzymimi sankcjami za kibiców Wisły Kraków, by ostatecznie wymusić przeniesienie meczu na Stadion Narodowy. Do tego Jagiellonia w ostatnich latach jest regularnie krzywdzona przez sędziów, którymi zarządza PZPN. I w sumie logicznie łączy się to z obawą, żeby nikt przypadkiem nie pomyślał, że poprzez osobę Kuleszy Jaga byłaby przez arbitrów faworyzowana. Tak jak nie bez powodu wspomniałem o udziałach, w kuluarach mówi się o chęci powrotu obecnego prezesa PZPN po zakończeniu jego "misji" w piłkarskiej centrali. Miałoby się to wiązać z tym, że niespecjalnie mu na rękę jest to, że Jaga odnosi bez niego największe sukcesy w historii klubu. Ba, są osoby, które sugerują obecność w internecie kont celowo w tym celu szkalujących ostatnie dokonania klubu, aczkolwiek do tego rodzaju doniesień, póki nie ma dowodów, należy podchodzić z dystansem. Sprawa Adriana Siemieńca musiała przelać u kibiców czarę goryczy. Bo przecież nawet w oficjalnych zeznaniach to prezes Kulesza wyciąga tę sprawę, by uderzyć w szykującego się do zgłoszenia sprawy mobbingu do prokuratury Arkadiusza Kamila Wójcika. Za dużo tego wszystkiego, to i kibicom się ulało. Oceny (skala 1-10, wyjściowa 5): Perchel 7 - Conceicao 7, Konstantopoulos 6, Stojinović 6, Montoia 6 - Imaz 6 (Klynge 6), Romanczuk 8, Lozano 7 (Kozłowski b/o) - Agbonifo 6 (Sow 7), Prelec 6 (Rallis b/o), Cirković 4 (Szmyt 8). Jagiellońskie liczby: - Ousmane Sow - 4. gol w sezonie (3. w Ekstraklasie); - Kajetan Szmyt - 2. asysta w sezonie (2. w Ekstraklasie); - Michał Perchel - debiut w Jagiellonii i 1. czyste konto w sezonie; Jagiellońskie G+A: - Jesus Imaz - 7 (5+2) - Nik Prelec - 7 (4+3) - Kajetan Szmyt - 6 (4+2) - Ousmane Sow - 4 (4+0) - Sergio Lozano - 4 (2+2) - Anders Klynge - 3 (1+2) - Rodrigo Conceicao - 2 (1+1) - Taras Romanczuk - 2 (0+2) - Yuki Kobayashi - 1 (1+0) - Jeremy Agbonifo - 1 (1+0) - Youssuf Sylla - 1 (1+0) - Guilherme Montoia - 1 (1+0) - Kamil Jóźwiak - 1 (1+0) - Norbert Wojtuszek - 1 (0+1) - Bernardo Vital - 1 (0+1) Jagiellońskie G+A+W: - Jesus Imaz - 9 (5+2+2) - Nik Prelec - 8 (4+3+1) - Kajetan Szmyt - 7 (4+2+1) - Ousmane Sow - 4 (4+0+0) - Sergio Lozano - 4 (2+2+0) - Anders Klynge - 3 (1+2+0) - Rodrigo Conceicao - 3 (1+1+1) - Jeremy Agbonifo - 2 (1+0+1) - Guilherme Montoia - 2 (1+0+1) - Taras Romanczuk - 2 (0+2+0) - Kamil Jóźwiak - 1 (1+0+0) - Yuki Kobayashi - 1 (1+0+0) - Youssuf Sylla - 1 (1+0+0) - Norbert Wojtuszek - 1 (0+1+0) - Bernardo Vital - 1 (0+1+0) - Eryk Kozłowski - 1 (0+0+1)
3
2
34
3,662
Kuba Seweryn retweeted
Akcja „𝗝𝗔𝗚𝗔 𝗭 𝗖𝗛𝗔𝗥𝗔𝗞𝗧𝗘𝗥𝗘𝗠 - napełniamy miski jedzeniem” zakończyła się ogromnym sukcesem! Z całego serca dziękujemy wszystkim kibicom, szkołom oraz firmom, które aktywnie włączyły się w naszą inicjatywę. Dzięki Waszemu zaangażowaniu, hojności i mobilizacji udało się zebrać aż 33 453 kg karmy! To nie tylko imponujący wynik, ale przede wszystkim ogromna pomoc dla potrzebujących zwierząt. Po raz kolejny udowodniliśmy, że Jaga to coś więcej niż klub, a żółto-czerwona rodzina o wielkim sercu. Razem pokazaliśmy, co znaczy 𝗝𝗔𝗚𝗔 𝗭 𝗖𝗛𝗔𝗥𝗔𝗞𝗧𝗘𝗥𝗘𝗠! 🐶
3
5
63
1,893
Kuba Seweryn retweeted
🚨 Tan Kesler udzielił wywiadu, w którym oskarża przedstawicieli Radomiaka o niestosowne zachowanie, tymczasem... w protokole sędzia opisał zachowanie Keslera. Rynsztok na Twitterze Alexa Haditaghiego to chyba standard dla tej ekipy. Fragment protokołu: "Wiceprezes Pogoni wielokrotnie okrzykami i gestami prowokował osoby funkcyjne gości, przez co zaognił sytuację i sprowokował masową konfrontację". To stąd wypowiedź Johna Carvera na konferencji prasowej. Kesler w wywiadzie dla WP atakował Leandro, Carvera i ludzi z Radomiaka. Jego wersja wydarzeń mija się z tym, co stoi w protokole i z tym, co mówią ludzie z Radomia. Według nich to Kesler zaczął ich wyzywać. - Nagle Kesler zaczął mówić: to mój dom, co wy robicie? Powiedziałem mu, że nie wiem, o co chodzi. Odpowiedział: fuck off. Wtedy powiedziałem, że nie potrafi się zachować i nie ma kultury. On mnie wyzywał po angielsku, ja po polsku. Wszystko, co powiedziałem, było jednak reakcją na jego zachowanie - tłumaczy Leandro. Ibrahima Camara dostanie słuszną karę za brutalne ataki na rywali. Tan Kesler też jednak może zostać ukarany za swoje zachowanie - tak jak niedawno Murat Colak. @Meczykipl TEKST: meczyki.pl/newsy/pilka-nozna…
79
6
115
59,447
Kuba Seweryn retweeted
#JAGWPŁ Jagiellonia Białystok - Wisła Płock 1:0. Nareszcie! Ależ to było Jagiellonii potrzebne! Po czterech porażkach ligowych z rzędu i bolesnej przegranej w czwartek z Anderlechtem Żółto-Czerwoni potrzebowali tych trzech punktów jak tlenu i je zdobyli. Choć uczciwie przyznać trzeba, że Adrian Siemieniec wybrał bardzo nietypowe środki, by uzyskać to przełamanie. 1. Niech żyją rotacje! Osiem zmian w podstawowym składzie względem meczu z Anderlechtem. Na taki ruch zdecydował się trener Siemieniec w niedzielne popołudnie. I tak jak nie wszystkie wybory personalne się wybroniły, tak cała drużyna zyskała nową energię, którą postanowiła zaprezentować od pierwszych sekund. Gola wówczas zdobyć się nie udało, ale ten mecz i tak wyglądał naprawdę nieźle. "Meczu nie trzeba otwierać w 1. minucie, można w 60." - mówił Adrian Siemieniec na konferencji po spotkaniu z Belgami. I w sumie miało to w pewnym sensie zastosowanie w niedzielę. Bo podczas gdy pierwsza, zmieniona jedenastka toczyła z Nafciarzami wyrównany bój ze wskazaniem na Jagę, tak Siemieniec miał jeszcze asy w rękawie. Wymiana skrzydeł, wejście świeżych Sowa i Szmyta w 60. minucie dało tego dnia wygraną. Wówczas Jaga podkręciła jeszcze tempo, wobec czego Wisła miała duże problemy z wyjściem z własnej połowy. Choć Płocczanie naprawdę nieźle bronili pola karnego (ewidentnie zostało im to jeszcze po kadencji Mariusza Misiury), tak Jaga była na tyle uparta i zawzięta, że mimo kłody rzuconej pod nogi przez sędziów i tak dopięła swego. Adrian Siemieniec z kolei dostał pozytywny feedback od swoich zmienników, może poza zagruzowanym wciąż Aleksem Cirkoviciem, co może byc bardzo istotne w kontekście końcówki rundy. 2. Przełamanie trzeba potwierdzić. Mecz z Wisłą Płock pokazał fajną energię, zaangażowanie oraz fakt, że Jagiellonia piłkarsko wcale nie jest w tak złej dyspozycji, jak mogłyby świadczyć o tym wyniki. Ale już wiosną przekonaliśmy się, że po pojedynczym meczu (jak np. po zwycięstwie z GKS Katowice) sytuacja potrafi zaskakująco łatwo wrócić do szarej rzeczywistości. Dlatego, żeby faktycznie mówić, że kryzys jest za Jagiellonią, musi ona pójść za ciosem. Przede wszystkim w Gdańsku w Pucharze Polski, a potem potwierdzić lepszą dyspozycję w Krakowie, Sofii i u siebie z GKS Katowice. Ten terminarz sprzyja Żółto-Czerwonym, żeby poprawić sytuację we wszystkich rozgrywkach. 3. Dusan, nie Montoia. Gdy przed kontuzją Dusan Stojinović błyszczał swoją formą w żółto-czerwonych barwach, czynił to na pozycji półlewego stopera. W niedzielę przeciwko Wiślę potwierdził, że dobrze się czuje i prezentuje na tej pozycji. Wiem, wiem, lewa noga, ale jednak mam wrażenie, że nieprzypadkowo to właśnie z Dule Jaga wreszcie zachowała czyste konto. Jego pozytywna energia i zaangażowanie to jedno, ale też jest on stoperem, który przede wszystkim nieźle broni i czyści. Jasne, to jeszcze nie może być jego optymalna forma, co też widać było, jak dwa razy został zakręcony przez rywali w polu karnym, ale kroczek po kroczku krystalizuje się nam pozytywna alternatywa dla Yukiego Kobayashiego. 4. Krętacze Szulca. Wystarczy. Po prostu wystarczy. To są jakieś żarty. W całej Ekstraklasie sędziowie pod przewodnictwem Marcina Szulca zaczęli sobie wybierać wyniki meczów. W wielu spotkaniach arbitrzy są zwyczajnie gówniani. Jedni nie umieją przyzwoicie poprowadzić meczów bez kilku pomocy ze strony VAR, u innych VAR dolewa oliwy do ognia, wybiórczo reagując na błędy głównych. To jest oszustwo, złodziejstwo i nieudacznictwo, firmowane dodatkowo pierd**eniem farmazonów przez uwikłanego w personalne wojenki przewodniczącego Kolegium Sędziów. Jeden wielki palący się burdel. I wcale nie jest tak, że wszystkie drużyny cierpią po równo, bo nawet wyliczenia niektórych mediów pokazują, że są drużyny regularnie zyskujące na wyborach sędziów, a są też takie regularnie krzywdzone. Zaskakująco seryjnie. Do tej drugiej grupy nie po raz pierwszy w ostatnich latach należy Jagiellonia. I kolejny raz w jej meczach, na jej niekorzyść, odchodzą te największe wałki. Od meczu z Legią Warszawa VAR reaguje tylko wtedy (i co gorsza - często nieprawidłowo), kiedy ma odwrócić decyzję przeciwko drużynie Adriana Siemieńca. Kara za aferę? Ale w sumie za co miałaby być karana przez samych sędziów Jagiellonia. Skoro to nie ona nagłośniła aferę, tylko PZPN i Kolegium Sędziów? A może takie są życzenia kogoś z góry i kolejni mierni, bierni, ale wierni (na czele z VARowcami takimi jak Malec, Frankowski czy Paszkiewicz) je wykonują? Trudno wierzyć w przypadek przy takiej serii. 5. Czy coś boli prezesa Kuleszę? Być może transparent, który pojawił się w niedzielne popołudnie na trybunach, skierowany przeciwko prezesowi PZPN Cezaremu Kuleszy, można jeszcze podpiąć pod poprzedni punkt podsumowania. Ale to tło jest zdecydowanie szersze, a jako że wielu kibicom może to być zaskoczenie, warto je przybliżyć. Od momentu rozpoczęcia pierwszej kadencji w roli prezesa PZPN, Cezary Kulesza momentami maniakalnie nie chciał być łączony ze swoją jagiellońską przeszłością. Choć udziałów w klubie pozbył się tak, że zostały one w rodzinie i pewnie zostaną "odkupione" przy pierwszej okazji, to jednak prezes nie chciał, żeby jakakolwiek jego decyzja była choćby w najmniejszym stopniu połączona z działaniem na korzyść Jagiellonii. Choć w swoim czasie zakulisowo potrafił podrzucić Wojciechowi Strzałkowskiemu duet Wojciech Pertkiewicz - Piotr Nowak, do czego ambiwalentne uczucia kibiców są jak najbardziej naturalnym. Ale oficjalnie, z takim nastawieniem oczywistym jest, że takie nienaturalne zapobieganie", by nie zadziałać nawet przypadkiem na czyjąś korzyść, kończy się działaniem na niekorzysć. Przy okazji Superpucharu Polski Jagiellonia była pierwszym klubem, któremu PZPN Kuleszy groził olbrzymimi sankcjami za kibiców Wisły Kraków, by ostatecznie wymusić przeniesienie meczu na Stadion Narodowy. Do tego Jagiellonia w ostatnich latach jest regularnie krzywdzona przez sędziów, którymi zarządza PZPN. I w sumie logicznie łączy się to z obawą, żeby nikt przypadkiem nie pomyślał, że poprzez osobę Kuleszy Jaga byłaby przez arbitrów faworyzowana. Tak jak nie bez powodu wspomniałem o udziałach, w kuluarach mówi się o chęci powrotu obecnego prezesa PZPN po zakończeniu jego "misji" w piłkarskiej centrali. Miałoby się to wiązać z tym, że niespecjalnie mu na rękę jest to, że Jaga odnosi bez niego największe sukcesy w historii klubu. Ba, są osoby, które sugerują obecność w internecie kont celowo w tym celu szkalujących ostatnie dokonania klubu, aczkolwiek do tego rodzaju doniesień, póki nie ma dowodów, należy podchodzić z dystansem. Sprawa Adriana Siemieńca musiała przelać u kibiców czarę goryczy. Bo przecież nawet w oficjalnych zeznaniach to prezes Kulesza wyciąga tę sprawę, by uderzyć w szykującego się do zgłoszenia sprawy mobbingu do prokuratury Arkadiusza Kamila Wójcika. Za dużo tego wszystkiego, to i kibicom się ulało. Oceny (skala 1-10, wyjściowa 5): Perchel 7 - Conceicao 7, Konstantopoulos 6, Stojinović 6, Montoia 6 - Imaz 6 (Klynge 6), Romanczuk 8, Lozano 7 (Kozłowski b/o) - Agbonifo 6 (Sow 7), Prelec 6 (Rallis b/o), Cirković 4 (Szmyt 8). Jagiellońskie liczby: - Ousmane Sow - 4. gol w sezonie (3. w Ekstraklasie); - Kajetan Szmyt - 2. asysta w sezonie (2. w Ekstraklasie); - Michał Perchel - debiut w Jagiellonii i 1. czyste konto w sezonie; Jagiellońskie G+A: - Jesus Imaz - 7 (5+2) - Nik Prelec - 7 (4+3) - Kajetan Szmyt - 6 (4+2) - Ousmane Sow - 4 (4+0) - Sergio Lozano - 4 (2+2) - Anders Klynge - 3 (1+2) - Rodrigo Conceicao - 2 (1+1) - Taras Romanczuk - 2 (0+2) - Yuki Kobayashi - 1 (1+0) - Jeremy Agbonifo - 1 (1+0) - Youssuf Sylla - 1 (1+0) - Guilherme Montoia - 1 (1+0) - Kamil Jóźwiak - 1 (1+0) - Norbert Wojtuszek - 1 (0+1) - Bernardo Vital - 1 (0+1) Jagiellońskie G+A+W: - Jesus Imaz - 9 (5+2+2) - Nik Prelec - 8 (4+3+1) - Kajetan Szmyt - 7 (4+2+1) - Ousmane Sow - 4 (4+0+0) - Sergio Lozano - 4 (2+2+0) - Anders Klynge - 3 (1+2+0) - Rodrigo Conceicao - 3 (1+1+1) - Jeremy Agbonifo - 2 (1+0+1) - Guilherme Montoia - 2 (1+0+1) - Taras Romanczuk - 2 (0+2+0) - Kamil Jóźwiak - 1 (1+0+0) - Yuki Kobayashi - 1 (1+0+0) - Youssuf Sylla - 1 (1+0+0) - Norbert Wojtuszek - 1 (0+1+0) - Bernardo Vital - 1 (0+1+0) - Eryk Kozłowski - 1 (0+0+1)
3
2
34
3,662
Swoją drogą - Xabi Alonso też w październiku znalazł i w styczniu go nie było.
Mourinho znalazł idealną formułę Realu: Fede na prawej obronie, uwolniony Tchuameni, kreator Arda jak Modrić, grande Jude. Pytanie: co teraz zrobić Viniciusem? José coś wymyśli...
3
1,141
Wczoraj ten mecz z Wisłą Płock kosztował tyle nerwów, że nawet El Clasico nie chciało się oglądać, tylko fragmenty. Ale Barcelona zagrała słabiuteńko, kompletnie bez swojej normalnej intensywności działań, szczególnie w ofensywie. Kompletnie i zaskakująco nieswojo wyglądali piłkarze Flicka, więc Real wygrał proste błędy i wygrał zasłużenie. Ciekawe, w którą stronę to teraz pójdzie w najbliższych meczach, ale fakt faktem za Flicka jesienią zawsze jest ten sam problem tego typu kryzysu/zadyszki.
1
4
1,478
Tak i po pucharach powinien być dla pucharowiczów, tak samo jak niedzielny mecz o 17:30.
Cieszycie się? 🧐😄
1
25
2,312
Kuba Seweryn retweeted
Ręka w meczu Jagiellonia - Wisła Płock. 🗣️ @Marciniak_k: Oglądaliśmy ten mecz w 6-7 osób. Wszyscy byli zgodni: oczywisty karny. Nagle Adam Lyczmański wyciągnął telefon i powiedział, żebyśmy zobaczyli, kto jest w obsadzie VAR. 2,5 minuty później Damian Kos został wezwany do monitora. Po co, jeśli wszyscy widzimy to samo? Ręka jest odstawiona od ciała. A później czytasz interpretację, że ręka jest naturalnie ułożona wzdłuż ciała. Gdzie tu jest ręka ułożona wzdłuż ciała?!
16
22
265
20,915
#LGDJAG Tomasz Kwiatkowski z Warszawy sędzią meczu PP Lechia Gdańsk - Jagiellonia. Na VAR Artur Aluszyk.
7
39
4,763
Kuba Seweryn retweeted
VAR nie jest od oglądania meczów na wideo, ale od rozstrzygania błędów 0-1 sędziów na boisku. Jeśli "dzięki VAR sędzia nabrał wątpliwości", a nie był pewny błędu, to tylko potwierdza użycie VAR niezgodnie z procedurami, bo monitory nie są od tego by przy nich rozważać decyzje🤷🏻‍♂️
Ok, szanuję. Moim zdaniem, jeśli sędzia główny dzięki VAR nabrał wątpliwości co do winy obrońcy, to zrobił dobrze odwołując tego karnego.
3
1
54
2,447
Kuba Seweryn retweeted
Nie rozumiem. Piłka oczekiwana, odległość od główkującego duża, a ręka aż odskakuje do tyłu, gdy obrońca wręcz przyjmuje sobie piłkę. Gdyby była naturalnie przy ciele, raczej tak by to nie wyglądało. Bardzo złe stopklatki, tendencyjnie wręcz pokazane sędziemu. Plus jakieś 3 minuty analizy, co na jasną i klarowną sytuację nie wskazuje i wcześniejszy gest sędziego, sugerujący, że decyzja jest podtrzymana. Nie rozumiem.
Analiza KS PZPN: Jagiellonia Białystok – Wisła Płock. Więcej 📎 tiny.pl/2-m4pc4xg
29
8
169
10,400
Kuba Seweryn retweeted
Podczas dzisiejszego finału akcji zbiórki karmy dla zwierząt ze schronisk, który odbył się przed mecze Jagiellonii z Wisłą Płock - udało się zebrać [na ten moment] 31 913 kg pokarmu. A pewnie dojdzie jeszcze parę kilogramów.
3
7
140
3,929
#JAGWPŁ No nie zawiodłem się. Piłka "nieoczekiwana" przy odległości 6 metrów między zawodnikami i wolnym locie piłki, bo piłka zrobiła kozioł (przy którym dalej leciała tym samym lotem). Rozgonić ich wszystkich.
#JAGWPŁ Przecież w środku pola to jest 100 na 100 gwizdków za przyjęcie piłki ręką, ale jak jest w szesnastce, to wjeżdża Mickiewicz i mamy sędziowską interpretację „Dziadów”.
1
45
1,941
😂😂😂😂😂 Robienie z ludzi debili. "Biorąc pod uwagę, że piłka zmieniła kierunek w bardzo niewielkiej odległości od zawodnika Wisły Płock – około dwóch-trzech metrów od niego, czyli w miejscu, w którym odbiła się od murawy – należy uznać, że była to dla niego piłka nieoczekiwana"
Interwencja sędziego VAR Kornela Paszkiewicza w meczu Jagiellonia Białystok - Wisła Płock była znakomita i uratowała mecz od możliwego wypaczenia wyniku. Więcej na @sport_tvppl. sport.tvp.pl/96124486/pko-bp…
13
2
142
12,009
#JAGWPŁ Obejrzany meczyk z odtworzenia raz jeszcze. No i naprawdę fajne to było, mimo trudno wywalczonego 1:0.
1
20
1,908
Kuba Seweryn retweeted
Przezabawna jest propaganda sukcesu Kolegium Sędziów. W październiku opublikowano 12 analiz. 11 prawidłowych decyzji. 1 błędna. Oczywiście, po meczu Górnika z Jagą i kilku innych akurat ktoś zapomniał hasła do konta. Błędów nie ma. Błędy wymyśliliście wy, dziennikarze.
Analiza KS PZPN: Piast Gliwice - Cracovia Więcej 📎 tiny.pl/k7x1ydvkt
7
15
405
17,816
#JAGWPŁ Zapomniałbym!
80
2,151
📝 Taras żyj tak, by być za życia legendą" Taką oprawę przygotowali kibice Jagi dla kapitana 🟡🔴 - Taras Romanczuka‼️ #JAGWPŁ
3
4
125
11,938
#LEGLPO Papszun będzie mordował za niesfaulowanie Walemarka. Piękna akcja Lecha.
1
17
2,091