To na pewno będzie ważny element paktu senackiego pod patronatem Prezydenta.
Mili Państwo, Grzegorz Braun zorganizował konferencję razem z AfD, na której opowiedział się za przyłączeniem się Polski do projektów Nord Stream i Nord Stream 2.
Oraz oczywiście za ponownym uruchomieniem tych gazociągów.
Naprawdę, trudno znaleźć postulat, który byłby bardziej sprzeczny z polskimi interesami.
Po pierwsze: Polska od początku protestowała przeciwko budowie tych połączeń, widząc w nich zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dla całej Unii Europejskiej, a zwłaszcza dla krajów graniczących z Rosją.
Po drugie: magistralę Nord Stream były budowane po to, by obejść Ukrainę w tranzycie gazu, co wystawiało ten kraj na łup Rosji. Moim zdaniem nieprzypadkowo pełnoformatowa rosyjska agresja nastąpiła dopiero wtedy, gdy gazociąg Nord Stream 2 był zdolny do przesyłu gazu.
Po trzecie: dołączanie do tych projektów to dla Polski droga do uzależnienia się nie tylko od rosyjskiego gazu, ale także od niemieckiego pośrednika, co wpasowuje się w - skompromitowany już - model gazowy Energiewende, zakładający utworzenie w Niemczech hubu obsługującego całą Europę Środkową rosyjskim gazem.
Po czwarte: taki krok byłby zaprzepaszczeniem długoletnich wysiłków, jakie podejmujemy jako Polska budując nasz własny hub gazowy, złożony z terminala w Świnoujściu, Baltic Pipe oraz budowanych jednostek FSRU.
Naprawdę, ten głos ze strony Grzegorza Brauna to jest zwykłe szkodnictwo.