Ważne!!! Przeczytaj!
Stało się.
W nocy z 12 na 13 września tego roku coś się zmieniło. Alerty RCB zaczęły zawierać inny komunikat niż dotychczas. Wtedy po raz pierwszy, a później już kilkukrotnie (w tym wczoraj i dziś) komunikat nie brzmiał już tylko „sytuacja jest monitorowana, polskie lotnictwo operuje, śledź komunikaty”, tylko: „Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb.” Do dzisiaj wielu ludzi nie wie jak się zachować. Bo kiedy inni nawet nie zwracają uwagi na alarm, to czy ja jak głupi będę leciał szukać "bunkra"?
„Bezpieczne miejsce” w tym alercie nie oznacza bunkra. Oznacza miejsce, które da Ci podstawową ochronę przed odłamkami i falą uderzeniową na czas trwania zagrożenia. Nie jak na filmie Sami Swoi, gdzie brali cały swój dobytek do piwnicy u Pawlaka. To będzie tylko ta chwila, w której można się spodziewać uderzeń w okolicy. Chwila.
Dwa poziomy alertów
Poziom 1 (informacyjny):
„Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów.”
Miej wtedy telefon pod ręką, nie panikuj, nie wychodź bez potrzeby. Czekaj. Bądź w gotowości. Słuchaj radia.
Poziom 2 (działajnie):
„Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce…” A do tego syreny alarmowe. To jest moment, w którym należy się skryć.
W Polsce prawie nie ma prawdziwych schronów. Alerty tego nie ukrywają. Chodzi o piwnicę, garaż podziemny etc. Im dalej od szyb i elewacji, tym lepiej.
Jeśli jesteś na zewnątrz wejdź do najbliższego budynku, najlepiej na najniższą kondygnację. Otwarta przestrzeń, parking, wiata, kładka i most to najgorsze miejsca.
Gdy przyjdzie mocny alert i zawyją syreny po prostu zacznij od tego, żebyś wszedł do budynku. Nie stój na balkonie, nie wychylaj się przez okno, nie nagrywaj filmów. Zejdź jak najniżej. Piwnica jest lepsza od parteru, a parter od pierwszego piętra. Po prostu. Nikt nie wymaga tego, żeby rzucić wszystko, brać pierzynę i uciekać. Jak będzie taka potrzeba, będą komunikaty. To nie jest ewakuacja miejscowości, tylko schowanie się na czas zagrożenia z powietrza.
Weź telefon, dokumenty, leki, wodę i latarkę, jeśli masz pod ręką. Nie korzystaj z windy. Wybierz pomieszczenie bez okien albo z jak najmniejszą liczbą szyb. Zamknij okna i drzwi. Odsuń się od nich. Słuchaj kolejnych komunikatów RCB, radia i poleceń służb. Nie wychodź, dopóki nie odwołają zagrożenia (kolejny SMS Alert RCB). Cisza syren sama w sobie nie zawsze znaczy „po wszystkim”. Nie musisz mieć idealnego schronu. Musisz być za dwiema ścianami i z dala od szkła. To nie musi być książkowa ewakuacja. Jedynie trzeba świadomości zagrożenia.
Jeśli alert i syreny zastaną cię w aucie zatrzymaj się, wejdź do najbliższego budynku. Auto nie chroni.
Jeśli został gdzieś pies, nie wracaj po psa, gdy już jesteś w środku, jeśli zagrożenie jest w toku. Po inne osoby tylko jeśli są w tym samym budynku lub wkoło.
Nie dzwoń na 112 z pytaniem „czy to na serio”. Zatkasz linię. Sprawdzaj RCB, radio, oficjalne profile rządowe.
Państwowa Straż Pożarna udostępnia aplikację "Gdzie się ukryć?". Aplikacja pokazuje oznaczone miejsca doraźnego schronienia. Sprawdźcie sobie już dzisiaj, teraz. Bo w nocy, gdy zawyją syreny będzie to zbyt stresujące i czasochłonne.
W wielu wsiach najbliższy punkt na mapie jest kilka bądź kilkanaście kilometrów dalej. Wtedy obowiązuje zasada domu: najniżej i najdalej od okien.
Informacyjny Alert RCB to tylko informacja. Bądź wtedy czujny.
Alert RCB wzywający do działania, naprawdę wzywa do działania. Nie do śmiechu.