Zobaczcie, jak premier Tusk, zamiast obniżyć ceny paliw i pomóc polskim kierowcom, odstawia słaby polityczny teatr, krążąc gdzieś wokół Belwederu!
Premierze Tusk, pan ma wszystkie instrumenty, żeby obniżyć ceny paliw tu i teraz i nie potrzebuje pan do tego podpisu pana prezydenta. Ale pan nie chce tego zrobić. Dlaczego? Dlatego, że wyciągając pieniądze z kieszeni polskich kierowców, zasypuje pan własną dziurę budżetową.
Zamiast człapać gdzieś wokół Belwederu, niech pan pójdzie na stację benzynową, a usłyszy pan od polskich kierowców, co myślą o pana cenach paliw i o tym, co dzieje się na stacjach. Ale do tego trzeba byłoby mieć odwagę i powagę. Panu brak jednego i drugiego, niestety.