Tak, w większości przypadków uważam, że powinien. „Nie wiem” to też prawda – i często ważniejsza niż pewność, której lekarz może nie mieć. Człowiek ma prawo wiedzieć, co się z nim dzieje, żeby móc świadomie podejmować decyzje o leczeniu, odmowie leczenia albo o tym, jak chce spędzić resztę czasu.
Jednak sposób w jaki sie mówi, ma ogromne znaczenie. Nie chodzi o brutalne rzucanie faktami bez żadnego wyczucia, a dostosowanie ilości i formy informacji do stanu psychicznego pacjenta. Sposób, w jaki się mówi, nie powinien łamać człowieka.
Prawda sama w sobie nie jest okrucieństwem. Okrucieństwem bywa sposób jej podania – bez przygotowania, bez obecności, bez wsparcia, bez zostawienia choćby minimalnej przestrzeni na godność i nadzieję (nawet jeśli ta nadzieja jest już tylko na dobre odejście, a nie na wyleczenie).
Czy pacjentowi zawsze należy mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę ?
Ok. Zostawmy te kwantyfikatory.
Jak Państwo myślą, czy pacjentowi należy mówić prawdę ?