Robert Mazurek wyjaśnia mainstreamową „dziennikarkę”:
Szczęśniak: Dawid K. myślał, że jest bezkarny i że patroni go ochronią.
Mazurek: A kogo masz na myśli?
Szczęśniak: No, to akurat wiemy, że politycy.
Mazurek: Ale jacy? Którzy?
Szczęśniak: No, tu nazwiska chyba nie padły.
Mazurek: Mówisz o patronach, pytam o patronów politycznych kariery Dawida, młodego działacza młodzieżówki, a później partii.
Szczęśniak: Ja nie będę spekulować.
Mazurek: Ty nie będziesz spekulować...
Szczęśniak: Nie, ja nie będę spekulować.
Mazurek: JAKBY TO BYŁ PISOWIEC, to byście już tam znaleźli patronów wszędzie.
W momencie gdy chodzi o ludzi Tuska, to nagle magicznie nigdy nic nie wiadomo 🤫