Miejsce Polski jest w Europie.
Nie od 2004. Od 996, kiedy - za pośrednictwem Europy Zachodniej - miał miejsce chrzest Polski, co było przepustką do przyjęcia nas do kręgu cywilizacji zachodniej.
Drugą przełomową datą był 2004 r., kiedy Polska została członkiem Unii Europejskiej, co oznaczało nie tylko dostęp do miliardów euro z funduszy UE, ale i przyjęcie wysokich, europejskich standardów prawnych, możliwość swobodnego poruszania się po strefie Schengen, prowadzenia na jej terenie działalności gospodarczej, studiowania na terenie całej Europy, zaś ostatnio również możliwość rozbudowy armii w ramach środków pozyskanych z funduszu SAFE.
W międzyczasie zdarzyły się Zjazd Gnieźnieński w 1000 r., założenie Akademii Krakowskiej w 1364 r., pierwsza w Europie Konstytucja w 1791 r., zainicjowanie rozpadu bloku wschodniego w 1989 r., co wskazje, że Polska zawsze była wśród liderów europejskich przemian.
Podważanie tego dorobku jest niezgodne z polską racją stanu. Sugerowanie wyjścia z UE, a tym bardziej rozpoczęcia rokowań w tym zakresie, jest bawieniem się zapałkami nad beczką prochu - dobrze wiemy, czym się to skończyło w przypadku Wielkiej Brytanii.
Również Polska ma okresy w historii w których znalazła się poza głównym nurtem europejskim. Za pierwszym razem zakończyło się to rozbiorami, za drugim - statusem PRL jako „najweselszego baraku obozu socjalistycznego”, co skutkowało wieloletnim opóźnieniem cywilizacyjnym.
Polska jest silniejsza w UE, nasz kraj bardzo wiele zyskał od 2004. To był cywilizacyjny skok. My również dajemy dużo UE, jesteśmy jednym z najsilniejszych państw członkowskich. W naszym interesie jest pozostać w UE. Szczególnie, kiedy za naszą wschodnią granicą toczy się wojna z Rosją, która jest państwem autorytarnym o ambicjach imperialnych.
Warto przypomnieć słowa G. Santayany: „Kto nie pamięta historii, skazany jest na to, żeby ją powtórzyć”. Nie powtarzajmy błędów. Wiemy, ile nas kosztowało wychodzenie ze wspólnoty państw zachodnich.
Zagrożeniem dla nas jest Rosja, nie UE. Trzeba to mówić jasno. Tu i teraz.