Dobranoc kochanieńcy i pamiętajcie, że jakby co, to wina Putina.
Auto się zepsuło? Wina Putina
Zamieszki w Argentynie? Wina Putina
Pada deszcz? Wina Putina 🤣
Ja w Indiach byłem 16 lat temu. Trwała wówczas kampania w mediach promowana przez ówczesne gwiazdy Bolwoodu, by NIE ŚMIECIĆ. Jak widać nie wiele to dało. W ogóle to mam dwoje znajomych latających regularnie do Indii, on bo Kryszna, ona bo yoga
youtu.be/M74qliF-KOg?si=u13e…
Czerwone maki W Monte Cassi... a nie to u mnie na wsi 😜
Nie znam się na kfiotkach, ale to chyba nie powinno kwitnąć w piździerniku 🤔 bo minsię to raczej z czerwcem i Bożym Ciałem kojarzą 🤨
Z wojną na Ukrainie jest jak w związku, efekt utopionych środków. Zainwestowałeś już w nią mnóstwo czasu, energii i pieniędzy, a rezygnacja wydaje się przyznaniem do porażki. Europa brnie dalej. Może kolejna wycieczka, kwiaty, nowe auto... a naprawę trzeba pozwolić temu zdechnąć
Juhuuuś nowa karuzela 😍
Czy jestem za stary na takie rzeczy? Ależ skąd 😎
Będzie trzeba się wybrać ponownie, tym razem na 2 dni, bo w 1 jest ciężko wszystko obskoczyć
Od początku października mam pracofobie. Zapierdalałem całe lato od świtu do nocy,.. ani razu na plaży, w sierpniu AŻ 2 razy na rowerze
Firmy wiszą mi kilkanaście tysięcy zł, za chwilę mam do zapłacenia parę tysięcy podatków i zwyczajnie MI SIĘ NIE CHCE dalej robić 🫤