To ja jednak polecam robota, którego można podłączyć do kanalizacji i wtedy to już praktycznie zero obsługi
Polecam - Super sprawa
Pożyczyłem od rodziców robota sprzątającego i przyznam, że dopiero teraz zobaczyłem, jak bardzo poszedł do przodu ten sprzęt.
To już nie jest urządzenie, które tylko jeździ po mieszkaniu i zbiera kurz. Robot odkurza i jednocześnie myje podłogę, omija przeszkody, tworzy mapę mieszkania, rozpoznaje pomieszczenia i potrafi dokładniej sprzątać przy ścianach.
Na dywanie zwiększa moc ssania i podnosi mopy, żeby go nie zamoczyć.
Najlepsza jest jednak ogromna stacja. Po skończonej pracy robot sam do niej wraca, opróżnia pojemnik z kurzem, płucze i myje pady mopujące, suszy je oraz uzupełnia wodę.
Praktycznie wszystko robi sam. Człowiekowi zostaje raz na jakiś czas dolać czystej wody, wylać brudną i wymienić worek. Po kilku dniach używania naprawdę zaczynam rozumieć, dlaczego ludzie tak chwalą te urządzenia.