Piotr Szczypka, menadżer Mai Chwalińskiej o jednym z turniejów w Szwajcarii:
– Kiedy zapłaciłem za spanie, wiele pieniędzy mi nie zostało, ale nie chciałem o tym nikomu mówić. Maja miała zapewnione wyżywienie jako zawodniczka, a ja – ujmijmy to tak – jadłem baaaaaardzo duże hotelowe śniadanie, żeby starczyło mi na cały dzień, a następnie dojadałem pierniki z recepcji (śmiech). Na niektórych turniejach zdarzało się też spać nie do końca legalnie. Do końca życia tego nie zapomnę.
Źródło: TVP Sport
Fot. Eurosport