Powiem wam coś kontrowersyjnego.
Zainspirowała mnie do tego moja ukochana, z wyglądu jest mocne 7.
Od zawsze ma kompleks swojego nosa, oczywiście że dla mnie będzie najpiękniejsza zawsze.
Jest mega twarda, pracuje czasami po paręnaście godzin pod rząd przez parę dni.
Dzięki temu jest szefem działu marketingu w dużej nagradzanej międzynarodowo firmie. Nie miała żadnych studiów, rodzice w ogóle jej nie pomogli, wyszła ze zniszczonej przez alkohol rodziny.
No i jest też jej przyjaciółka, jest jeszcze piękniejsza obiektywnie (bo wiadomo że moja jest dla mnie najpiękniejsza).
Takie mocne 8/10, do tego mega urocza ale syndrom księżniczki, zawsze wszystko na talerzu, ego pod sufit. Jak akurat ktoś księżniczki nie ratuje to w życiu sobie nie radzi.
Obecnie jest bezrobotna z egiem pod księżyc gdzie należy jej się 7 tysięcy za to że łaskawie jest, bo jakimkolwiek zaangażowaniu nie ma mowy.
Zajarana na interior design chciałaby go robić (może kiedyś będzie i będzie dobra) ale obiektywnie jest bezrobotna która cosby tam chciała ale życia poza tym w ogóle nie ogarnia.
No i moja kobieta właśnie zrobiła sobie nosek, sama na niego zapracowała. Kosztowało ją to dużo pracy.
Jeszcze jej nie widziałem bo właśnie leci do mnie na Majorkę i trzyma mnie w niespodziance.
Jestem pewien że będzie wyglądać lepiej od swojej pięknej ale nieogarniętej przyjaciółki.
Tutaj sytuacja jest dość delikatna bo dla mnie i tak była piękna, ale na pewno są przypadki lasek co za 5/10 ale potrafią coś z tym zrobić - bo mogą- bo ciężko pracują, część z nich to gwiazdy kina do których sobie podwalaliście za małolata.
Natomiast zepsutego wnętrza tak łatwo naprawić jak wyglądu. Przestańcie tak patrzeć na ten wygląd. Oczywiście można mieć jakiś też minimalny standard, żyjemy w czasach gdy nie ma ludzi brzydkich, tylko biedni.
Nawet lepiej jak dziewczyna nie jest zepsuta tym że co tydzień podbija do niej statystycznie 30 typów (bo tinder).
Moja ukochana nigdy nie miała tindera, ja miałem (ale mniejsza).
Jak jesteście brzydcy i nieśmiali, znajdźcie sobie lasę co ciężko trenuje żeby zrzucić kilogramy.
Nie dostała jeszcze w życiu atencji, będzie dla was tam się pojawiać, bo nie dostała jeszcze w życiu atencji. Nie psujcie tego, nie wyciągajcie tego poza siłownie za bardzo żeby zdążyła schudnąć. Będzie znacznie lepsza opcja, bo wykazała że potrafi coś w życiu postanowić i to zrobić. Nasze ciało to jedyne nad czym mamy prawie nieograniczoną władzę.
Przeceniają ludzie wygląd, niedocenianą wnętrza nie bądźcie tymi ludźmi.