Policja udostępnia nagranie z Panem Piotrem, które uznaje za dowód, że mężczyzna odmawia kontaktu z adwokatem. I tak:
-stawia warunek "jak podasz dane, to będzie adwokat"
-nie podaje, stąd ta adwokat jest (sami dali? Może podstawiona? -ja bym tak pomyślała)
-próbują wymóc podpisanie jakichś dokumentów (oświadczenie? O czym?)
I to wszystko okraszone stwierdzeniem "mamy to nagrane".
Powiedzieć "dupokrytka" to mało.
@BartoszMalewski wczoraj opowiadał
@wPolscepl jak to wyglądało. I jak często argument "nie chciał adwokata" jest używany w takich sytuacjach przez policję.