Amica to ostatni Mohikanin europejskiego AGD.
Dlatego Unia planuje go zarżnąć?
2 euro podatku za każdy kilogram nowej pralki i piekarnika. Od 2028 roku Bruksela chce ściągać 15 miliardów euro rocznie za „niezebrane elektroodpady”. Rachunek zapłaci Polska – bo to my produkujemy ponad 30% europejskiego AGD.
Zmuszony kosztami europejskiej produkcji do kupowania części swojej oferty w chińskich i tureckich fabrykach OEM, ale wciąż żywy. W przeciwieństwie do takiego Philipsa czy Gorenje
W 2010 roku zarząd we Wronkach oddał Samsungowi zakłady pralek i lodówek. Rywalizacja z azjatyckimi gigantami w każdej kategorii oznaczała bankructwo. Zostawili u nas wyłącznie produkcję kuchni i piekarników. Całą resztę – dokładnie jak zachodni konkurenci – zamawiają u podwykonawców w Chinach i Turcji.
Ten ruch uratował zakład we Wronkach i 2500 miejsc pracy. Tyle że teraz w polski przemysł uderza Bruksela.
W pięć lat produkcja w Unii spadła o ponad 20 procent – z 67 do 52 milionów sztuk. Już 44 procent urządzeń w europejskich sklepach przypływa spoza UE.
Nad Wisłą wciąż działa 30 fabryk, ale cięcia idą coraz głębiej. Od początku 2024 roku w Europie zamknięto co najmniej 12 wielkich zakładów:
Polska: tureckie Beko zamknęło fabryki kuchenek i suszarek w Łodzi oraz dawny Polar we Wrocławiu (redukcja 1800 etatów), a koreańskie LG wygasiło produkcję lodówek pod Wrocławiem.
Niemcy i Hiszpania: niemiecki Bosch zamknął zakład w hiszpańskim Esquíroz, a u siebie wygasza fabryki w Nauen (2027) i Bretten (2028), zwalniając 1420 osób.
Węgry: szwedzki Electrolux zamknął zakład w Nyíregyházie, a w kwietniu ogłosił likwidację fabryki lodówek w Jászberény (600 pracowników) i przejście na dostawców OEM.
Rumunia: chiński Haier otworzył w 2021 roku fabrykę lodówek za 70 milionów euro, a w 2025 roku całkowicie ją zamknął.
Włochy, Słowenia, Wielka Brytania: Beko w listopadzie 2025 roku zamknęło fabrykę zamrażarek w Sienie, chiński Hisense wygasił zakład w słoweńskim Rogatcu, a w Wielkiej Brytanii zamknięto fabryki Hotpoint w Yate i Glen Dimplex w Prescot.
Za likwidacją fabryk idzie przejmowanie europejskich marek przez kapitał z Chin i Turcji:
Grundig (Niemcy): po bankructwie w 2003 roku przejęty przez turecki Arçelik. Od stycznia 2026 roku licencję na produkcję i sprzedaż części jego urządzeń ma chiński Changhong.
Candy (Włochy): firma założona w 1945 roku przez rodzinę Fumagalli należy do chińskiego Haiera. W czerwcu 2025 roku Chińczycy zamknęli produkcję pralek w historycznym Brugherio i przerobili zakład na magazyn części.
Gorenje, Teka, Küppersbusch, Morphy Richards: słoweńskie Gorenje należy do chińskiego Hisense, hiszpańska Teka i niemiecki Küppersbusch od 2025 roku są w rękach chińskiej Midei, a brytyjski Morphy Richards trafił do chińskiego Donlim.
Brandt (Francja): producent działający od 1924 roku został zlikwidowany przez sąd w grudniu 2025 roku. Zamknięto fabryki w Saint-Jean-de-la-Ruelle oraz Vendôme (700 zwolnionych), a w marcu 2026 roku prawa do marek Brandt, Sauter, De Dietrich i Vedette sprzedano za 18,6 miliona euro
Gdy wiosną 2026 roku wyprzedawano masę upadłościową po francuskim gigancie, weszli Polacy. W czerwcu 2026 roku Amica podpisała umowę licencyjną, a we wrześniu potwierdziła przejęcie stuletniej francuskiej marki Sauter.
Zakład z Wronek, który w 1945 roku zaczynał jako kuźnia naprawiająca ciągniki i podkuwająca konie, a w 1957 roku wypuścił pierwszą kuchnię Wromet, przejął wcześniej duńskiego Grama , brytyjskie CDA oraz licencję na hiszpańskiego Fagora.
Grupa Amica sprzedaje 5 milionów urządzeń rocznie na blisko 70 rynkach. W pierwszym półroczu 2026 roku jej przychody spadły o 3 procent (do 1,11 miliarda złotych), ale zysk operacyjny wzrósł o 21 procent (do 23,3 miliona złotych), dając 7 milionów złotych zysku netto wobec straty rok wcześniej.
Żeby zbić koszty energii, w styczniu 2024 roku firma uruchomiła we Wronkach własną elektrociepłownię kogeneracyjną i zwiększa produkcję sprzętu grzejnego o 65 procent względem jesieni 2024 roku.
Zachód swoje zakłady już zamknął. Pytanie, jak długo ostatni Mohikanin z Wronek wytrzyma kolejne unijne bzdury.