Lead engineer przy budowie elektrowni jądrowych w Polsce. Wymagania:
> ukończone studia inżynierskie z energetyki lub fizyki jądrowej
> 12 lat doświadczenia zawodowego w branży
> bycie SME, umiejętność pracy z regulatorem, senior managementem, biegły angielski
> tworzysz rozwiązania niezrozumiałe dla 99% społeczeństwa
Profit: 130 PLN za godzinę na uopie jak goj.
Polski konował na SOR. Wymagania:
> ukończona płatna medycyna na prywatnej uczelni, której nie da się nie skończyć
> 1 rok doświadczenia zawodowego
> wykucie na blachę pytań z testu (wystarczy 56%, nie ma problemu, że prawie połowy wiedzy ze studiów już nie pamiętasz w dniu ich skończenia)
> wypisujesz paracetamol na zawał serca i z wyższością każesz protestującemu pacjentowi wypierd@l@ć
Profit: Minimum 250 PLN za godzinę, oczywiście elita na jdg, możliwość bilokacji, spanka przez większą część dyżuru.
No i jak jako inżynier coś schrzanisz, to za 40 lat twoje wnuki będą na HBO oglądać miniserial o tym, co zwaliłeś i jaką szują byłeś. Gdy błędy popełniasz jako lekarz, to w najgorszym wypadku musisz zmienić parafię.
Powiedzcie mi, jak ten kraj ma funkcjonować normalnie. To jest tak absurdalne, że Bareja by tego nie wymyślił.