bardzo mnie kurwa dziwi że w wielkim 2026 roku ludzie dalej piszą kurwa o swoim PRYWATNYM ŻYCIU I ZWIĄZKU na grupkach na fb zamiast kurwa komunikować się ze swoją drugą połówką i co najwyżej poprosić o radę kogoś z grona bliskich ci osób?? they gonna clown on you on twitter
To jest za wysoki poziom absurdu nawet dla mnie.
Ogarnijcie to: babka, z tego co sama pisze, jest w udanym związku. Wszystko jest git, mąż jest git, żyć, nie umierać. Wchodzi sobie na grupkę typu [miasto],kobiece sorry, że nie w temacie. Tam inne banki piszą o swoich rozwodach, żalą się, szukają porad, pytają o prawnika.
Więc ta zaczyna rozkminiać, że przecież w ich związkach, tzn. tych kobiet, które finalnie się rozwodzą, też było git, nie było ukrywania telefonu, a jednak facet zdradził.
Więc na końcu dochodzi do konkluzji bądź pytania retorycznego, wedle uznania, czy to jest tak, że każdy facet jest zły. Tylko w gorszych słowach.
No ludzie święci.