To jedna z przyczyn niskiej dzietności – coraz większe wymagania.
To, co w pokoleniu moich rodziców było normą, dziś jest czymś złym. Chciałbym mieć rodziców milionerów, ale źle wybrałem. Nie mamy zdolności do odpowiedniego kredytu, więc musimy mieszkać z teściami. Czy to fajne? Większość z tych, którzy tak mieszkali, wiedzą jakie są wady i zalety. Nawet jeśli teście są do rany przyłóż (ja nie narzkam), to jednak człowiek ma potrzebę posiadania własnej kuchni, zarządania własnym domem, czuć się jak u siebie. Takie jest życie.
Niestety Twitterowa bańka, gdzie połowa zarabia 20k netto miesięcznie i ma 5 mln zł w akcjach, może zakrzywiać percepcję i robić krzywdę młodym.
Czy większe wymagania są czymś złym? Cóż – jak chcecie mieć jedno czy dwójkę dzieciaków, to można spokojnie starać się koło trzydziestki. Jak zależy wam na większej rodzinie, to już trochę zbyt późno.
Nie stać was na mieszkanie? Bo robicie to w złej kolejności!
Najpierw małżeństwo i zakładanie rodziny, a dopiero potem szukanie mieszkania. Wtedy znajduje się kasa.