Premierze Tusk, alibi ws. paliw się skończyło! Paliwo powinno być na stacjach po 5,19 zł/l!
I dzisiaj, po podpisie Prezydenta RP, mamy sytuację, w której ci Polacy, którzy mają dostęp do wiarygodnych informacji, mogą powiedzieć: przecież Prezydent RP miał być tym, który blokuje obniżkę cen. Okazuje się, że po podpisie Prezydenta RP paliwa staniały, ale nie staniały do poziomu 5,19 zł/l.
Dzisiaj w Japonii paliwo kosztuje grubo poniżej 5 zł/l. I to w kraju niezwykle drogim, gdzie wszystko jest drogie, a właściwie 100% ropy trafia do Japonii przez Cieśninę Ormuz.
Tam można to zrobić, a nie można tego zrobić w Polsce pod rządami Donalda Tuska. To pokazuje, że Donald Tusk nie chce tego zrobić, bo zarabiając na kierowcach, łupiąc kierowców podczas tej historycznej drożyzny na stacjach, ratuje swój budżet i próbuje zbudować budżet na przyszły rok po to, żeby pewnie, przepraszam za kolokwializm, rzucić jeszcze jakąś kiełbasą wyborczą, bo:
❌ brakuje w ochronie zdrowia,
❌ brakuje na inwestycje,
❌ brakuje na armię,
❌ brakuje właściwie na wszystko dzisiaj.