"kości miednicy kobiety i mężczyzny różnią się od siebie w bardzo wyraźny sposób. Budowa anatomiczna miednicy jest najważniejszym elementem, który antropologowie i lekarze sądowi wykorzystują do określania płci na podstawie szkieletu."
Rodzice p. Magdaleny Środy musieli jednak dostrzec jakieś różnice i dali jej imię żeńskie, a nie męskie i ona to podtrzymała. Jeżeli profesor wygaduje tak nielogiczne zdania, to znaczy, że z nauką jest gorzej niż widać.
Przecież większość lewackich uczelni ma za profesorów debili nadających jeden drugiemu tytuły. Im większy psychopata tym lepiej. Dlatego kształcenie młodej kadry jest takie toporne pomimo oczywistego oporu młodych. Do tej palestry (środa,płatek) dopisałbym innych z hartmannem.
Do niej pewnie nawet nie dociera, że w akademickich kręgach kiedyś nie do pomyślenia było i mam nadzieję, że nadal jest wstydem-chwalenie się własną ignorancją.
W każdym gatunku anizogamicznym produkcja gamet i to powinno zamknąć mordę każdej myślącej jednostce... o i trafiamy do sedna sprawy... (chociaż kto wie, czy to braki inteligencji czy granie pod publikę bo hajsy).
W pierwszej chwili myślisz sobie: ale jak to, co za bzdury?! Ale spoglądasz uważniej na obrazek i dochodzisz do wniosku, że to może być reprezentant tych "onych", którzy rzeczywiście nie mają ani jednej cechy, która by decydowała kto z nich jest mężczyzną a kto kobietą..