"Agresywny nożownik zaatakował policjantkę, popchnął ją tak, że upadając rozbiła szybę. Ze zranioną głową została zabrana na pogotowie"
W skrócie tak brzmiała informacja o wczorajszej sytuacji. Ale ze wszystkich dostępnych publicznie nagrań wynika, że nic tu się nie zgadza!
Chłop miał scyzoryk, a nie nóż - podobno dlatego, że był technikiem w miasteczku pod TK.
Nóż/scyzoryk w ogóle nie brał udziału w tej historii - nie groził nim, nie wymachiwał, nawet go nie wyjmował.
Na dostępnych nagraniach to nie ten chłop, tylko policjantka jest agresywna i nie on ją atakuje, tylko ona na nim siedzi i go zakuwa w kajdanki.
Szyby nie wybiła upadająca policjantka, tylko ktoś nogą podczas tego, jak kilkoro policjantów przyciskało chłopa do ziemi.
Nie policjantka jest badana przez ratowników medycznych, tylko aresztowany chłop.
I nie za atak na policjantkę go łapali, tylko - jak mówi sama policjantka na nagraniach - za znieważenie funkcjonariusza.
To, czego na tych nagraniach nie ma to początek sytuacji - czy był wtedy ten człowiek agresywny? Czy atakował policję? W jaki sposób? Czy wyjmował ten nóż?
Dopóki nie będzie pokazanego nagrania z kamer policji, które potwierdzi choć w części oficjalną narrację będzie to po prostu Radio Erewań.
A teraz możecie sobie hejtować.