"Jakość pocisków kalibru 155 mm produkowanych przez niektóre kraje azjatyckie jest fatalna". Najciekawsze fragmenty wywiadu z dowódca 7 Brygady Artylerii „Hrehit”.
Niedawno na łamach portalu Oboronka Ukraińskiej Prawdy ukazał się wywiad z Witalijem Kornijenko, dowódcą 7 Brygady Artylerii „Hrehit” 2 Korpusu GN "Chartia". Poniżej najciekawsze fragmenty:
O zmianach w taktyce użycia artylerii w wojnie rus-ukr.
"Na początku zarówno my, jak i Rosjanie mogliśmy trzymać na pozycjach po dwie, trzy armaty. Po stronie wroga trwało to jeszcze w 2023 roku. Potem zaczęło się to zmieniać, bo wystawiasz sześć armat – a godzinę później zostaje z nich wspomnienie. Nikt już nie wychodzi na szczere pole. Dziś sprzęt po prostu nie dojechałby nawet na pozycję.
Wyjazd załogi artyleryjskiej jest przygotowywany z wyprzedzeniem. Najpierw załogi dronów przeciwlotniczych „czyszczą” niebo z wrogiego rozpoznania na miejscu. Sama pozycja to kaponiera całkowicie wkopana w ziemię, z dobrze zamaskowanymi wejściami.
(...)
Jeśli wystrzelimy z armaty sto pocisków dziennie, jest mało prawdopodobne, że przetrwa ona do wieczora. Ponieważ niebo jest pełne dronów, każdy strzał zdradza pozycję – zostanie wykryta i zaczną ją rozbijać wszelkimi możliwymi środkami.
Teraz typowe zadanie to seria do 10 strzałów. Najpierw 3–5 pocisków na wstrzelanie się, a potem ogień w cel. Co najmniej pięć pocisków, z których każdy kosztuje minimum 2000 dolarów. To daje pojęcie o kosztach."
O sposobie wykorzystywania dział samobieżnych i holowanych.
"Działa samobieżne są używane „na wezwanie” i nie zawsze będą stosowane przeciwko piechocie czy jakiemuś budynkowi. Działa holowane są już wkopane i czekają na rozkaz, mogą działać szybko.
Działa samobieżne również pracują teraz z kaponier, ale holowane nadają się do tego lepiej – są po prostu mniejsze. Do tego działa holowane są znacznie wytrzymalsze. Mogą zostać uszkodzone, ale trudno je zniszczyć – to ich zaleta."
O rodzajach amunicji 155 mm.
"Amunicja 155 mm M107 nazywana jest „krótką”. Jest masowa i tania, produkują ją wszyscy nasi sojusznicy, a nawet nasz kraj. Mamy ich wystarczająco dużo, by prowadzić wojnę. Jest celna, ale jej zasięg wynosi 14–18 km w zależności od prochu.
Jeśli chodzi o te dalekiego zasięgu, to M795 i jego zagraniczne odpowiedniki. Jest dłuższy, waży więcej i jest znacznie droższy. Przy dobrym prochu poleci na 30 km, a z gazogeneratorem dennym jeszcze dalej. Taka amunicja i prochy są dość deficytowe.
Uważam, że rezygnacja z M107 nie jest do końca dobrym pomysłem. Pociski dalekiego zasięgu szybciej zużywają lufę, dekonspirują pozycję - przy ładunku dalekiego zasięgu z lufy wylatuje taki słup ognia… Wieczorem lub wczesnym rankiem błysk widać z odległości kilometrów."
O problemach z pociskami 155 mm produkcji azjatyckiej.
"Mamy szeroki wachlarz pocisków z różnych krajów i te z państw zachodnich są w normie. Jednak ich odpowiedniki produkowane przez niektóre kraje azjatyckie [chodzi zapewne o amunicję artyleryjską z Pakistanu produkowaną przez Pakistan Ordnance Factories oraz Indii wyprodukowaną przez nieistniejące już Ordnance Factory Board - dopisek mój]... ich jakość jest szczerze mówiąc fatalna.
"Na papierze masa pocisku jest określona jako 46 kilogramów, a my ważymy go na miejscu i ma 46,9 albo 45.4 kg. A te umowne pół kilograma ma ogromny wpływ na to, dokąd on poleci.
Nie wierzymy już w standardowe tabele dla pocisków i tworzymy własne dla każdego producenta, ważymy każdą partię, sortujemy je według masy, aby różnica między „skupieniami” była mała i leciało to mniej więcej w jedno miejsce. Nie mogę pozwolić sobie na błędy, żeby pocisk poleciał 2 km w bok, gdzie siedzą nasi chłopcy z piechoty.
Dodam, że nasi artylerzyści na ogół boją się pocisków z jednego kraju [Chodzi o Indie albo Pakistan - dopisek mój] . Bywały przypadki, że urywały hamulec wylotowy, a nawet rozrywały lufę. A kiedy rozrywa lufę, jest bardzo źle."
Źródło:
oboronka.mezha.ua/chi-vizhiv…
Poniżej: Skutki użycia w haubicy holowanej M777 należącej do ZSU, wadliwych pocisków kalibru 155 mm z niewłaściwie wykonanymi pierścieniami wiodącymi. Amunicja pochodzi prawdopodobnie z Indii (produkcja Ordinance Factory Board).