Lek.stom. Wykładowca uniwersytecki WUM

Warszawa, Polska
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Prezydent, podczas dzisiejszego powołania sędziów, znów manipulował. Prezydent sędziów sądów powszechnych POWOŁUJE. Od sędziów Trybunału Konstytucyjnego jedynie ODBIERA ŚLUBOWANIE, ponieważ wybiera ich Sejm. To zasadnicza różnica, a Prezydent zrównuje te dwa akty. Przy sędziach TK Pan Prezydent nie ma ŻADNEJ „kreacyjnej” kompetencji. Należy się z tym pogodzić.
116
266
1,081
13,271
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
🇵🇱MSZ przekazało nam listę krajów uważanych za strategicznych partnerów naszego państwa. Wymieniono następujące kraje: USA, Kanada, Nigeria, Senegal, Ukraina, Turcja, Azerbejdżan, Chińska Republika Ludowa, Republika Korei, Japonia, Indie, Francja, Szwecja, Wielka Brytania, Rumunia. defence24.com/defence-policy…
60
17
165
30,398
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Tak właśnie powinno być. Wychodzisz z bloku na jesienny spacer do parku i masz kontakt ze śmiałą architekturą. Służewski Dom Kultury z 2013 roku świetnie się wtopił w Dolinkę, prawda? Autorami projektu są WWAA, 137kilo oraz Justyna Dziedziejko (krajobraz).
10
6
229
13,545
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
"Twoja prababcia nie próbowała manifestować wakacji na plaży. Nie dbała o estetykę. Nie optymalizowała niczego. Miała listę, która była krótka i święta: · Pełna spiżarnia. · Zdrowe dzieci. · Dach, który nie przecieka. · Mąż, który wraca do domu. · Ogród, który daje plony. · Kilka ładnych sukienek. · Niezawodna kuchenka. · Niedzielny obiad z ludźmi, których kocha. · Wystarczająca ilość mąki na tydzień. · I wystarczająca ilość życzliwości dla sąsiadów. To było całe marzenie. To było całe życie. A według standardów przeważającej historii ludzkości zrealizowanie tej listy było ogromnym sukcesem. Potem nastał XX wiek i ktoś zorientował się, że zadowolona kobieta to zmora dla biznesu. Kobieta z pełną spiżarnią nie biegnie do sklepu. Kobieta zadowolona ze swojej kuchni nie przebuduje jej co cztery lata. Kobieta, która wie, jak wygląda „wystarczająco”, nie da się namówić na kolejną nowinkę. Więc zabrali się do roboty: Sprawili, że mały domek stał się powodem do wstydu. Sprawili, że stary samochód stał się powodem do wstydu. Sprawili, że domowy posiłek stał się powodem do wstydu, a kiedy już nikt nie umiał gotować, sprzedali go z powrotem jako zestaw do przygotowania posiłku z wizerunkiem znanego szefa kuchni na opakowaniu. Podnieśli koszty życia tak bardzo, że oboje rodzice musieli pracować, a potem sprzedali im opiekę nad dziećmi, gotowe dania i weekendową terapię, by zaradzić wyczerpaniu, które od początku wynikało właśnie z konieczności wykonywania dwóch prac. Wzięli listę twojej Babci i nazwali ją ubóstwem. Wzięli jej życie i nazwali je ograniczonym. Wzięli jej zadowolenie i nazwali je brakiem ambicji. A potem… Sprzedali ci ambicję. Sprzedali ci większy dom, którego nie jesteś w stanie posprzątać, samochód, którego nie jesteś w stanie spłacić, garderobę, której nie nosisz, kalendarz, z którym nie jesteś w stanie sobie poradzić, oraz niejasne, nieustanne poczucie, że wciąż pozostajesz w tyle. Nie pozostajesz w tyle. Biegniesz w wyścigu, który został zaprojektowany tak, by nie miał linii mety. Sam wyścig jest produktem! Wróć i przeczytaj listę Babci.” (autor nieznany)
76
338
1,602
28,469
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Kilka dni temu urodziła nam się druga córka. Tym razem w Bangkok Hospital na Phuket. Spisałem, jak wygląda poród w prywatnym szpitalu w Tajlandii, bo sam przed porodem szukałem takich informacji: 1. Żona zaczęła rodzić nagle, kilka dni przed umówioną cesarką. Podjechaliśmy na Emergency i od razu zabrali ją na salę przedporodową pod KTG. W tym czasie obsługa z lobby wzięła nasze bagaże i zaniosła je do docelowego pokoju. Czekały tam na nas, zanim w ogóle zdążyłem o nich pomyśleć. 2. Poród odebrał ten sam lekarz, który prowadził całą ciążę. Żona znała go od pierwszego USG i to dało jej ogromny spokój w najważniejszym momencie. 3. Pielęgniarki były niesamowicie miłe. Nawet w nocy, kiedy przychodziły sprawdzić ciśnienie i temperaturę, wchodziły po cichu i przyświecały sobie telefonem, żeby nas nie obudzić. 4. Przez cały pobyt czuliśmy się jak w bardzo dobrym hotelu. Zero szpitalnego zapachu, zero korytarzowej atmosfery. Pościel wymieniali nam codziennie, a sprzątaczki przychodziły 2 razy dziennie posprzątać pokój. 5. Na taki poród nie trzeba właściwie nic ze sobą brać, chociaż my i tak byliśmy spakowani. Szpital daje wszystko: ręczniki, szczoteczki do zębów, koszulę dla mamy, a dla noworodka ubranka, pieluchy i całą resztę akcesoriów. 6. Wzięliśmy pokój z upgradem i to była najlepsza decyzja całego pobytu. Mieliśmy 2 pokoje i 2 łazienki. 7. Dzięki temu w drugim pokoju mogłem spać ja ze starszą córeczką. Byliśmy całą rodziną razem, a żona miała spokój i warunki do odpoczynku. 8. Wyżywienie w cenie, i to nie tylko dla żony, ale też dla mnie. Nie musiałem biegać po jedzenie ani zostawiać rodziny samej. A jak czegoś brakowało, na dole był Starbucks i mały punkt popularnego tu supermarketu Tops. 9. Całość, razem z upgradem pokoju, kosztowała nas około 11 tys. zł. Nie wiedziałem, czego się spodziewać, a wychodzimy z poczuciem, że lepiej trafić nie mogliśmy. Jeśli ktoś z Was rozważa poród albo prowadzenie ciąży w Tajlandii, pytajcie śmiało w komentarzach. Chętnie odpowiem na wszystko.
1
4
38
7,539
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Prawda o Piotrze W.: atakował policję, był na terenie Trybunału za plecami Bogdana Święczkowskiego. Mamy zdjęcia. ⚙️ "Bez trybu" Justyny Dobrosz-Oracz w każdą środę o 20.15
555
660
1,991
126,104
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Premier RP wysłał sygnał, że w Polsce nie będzie jak we Francji. Białoruską granicę udało się uszczelnić. Francuski model polityki migracyjnej jest ostrzeżeniem dla UE. Pomagać, ale też weryfikować i bronić. Obowiązkiem państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatelom.
Polska nie powtórzy błędów innych europejskich państw, nie będzie też za nie płacić. Twardo bronimy granicy przed nielegalną migracją, mamy własną politykę azylową (nie przyjmujemy wniosków), deportujemy tych, którzy łamią polskie prawo. W kwestii bezpieczeństwa będziemy bezwzględni. To usłyszeli ode mnie liderzy Europy w Brukseli.
25
35
228
5,581
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Żandarmeria Wojskowa zatrzymała uczestnika kursu przeszkolenia rezerwy na Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Miał przy sobie kilka różnych telefonów i zestawów dokumentów. rp.pl/wojsko/art45355671-zol…
19
66
269
10,389
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Panie prezesie. Wyniesienie ze spółki materiałów poufnych? To może oznaczać złożenie doniesienia do prokuratury przez @GrupaORLEN
Mam dowody na to, że w 2011 r. ówczesny zarząd Orlenu ręcznie sterował cenami paliw❗️ Jak wynika z raportu koncernu, szczególnie skrajnie niekorzystne działania podejmowano między 6 a 28 września 2011 roku (marża benzyny 95 była wtedy ujemna❗️), tuż przed wyborami w październiku 2011 roku. Wiecie, ile wtedy kosztowało paliwo? 5,19❗️❗️❗️Tusk miał rację, że zna te mechanizmy, bo w 2011 roku ręcznie sterowano cenami paliw. Sprawa była juz wtedy znana i jakoś premier, prokuratura, a zwłaszcza spółka - nie widziały żadnego przestępstwa. Teraz Tusk i prokuratura Żurka twierdzą, że mają dowody na ręczne sterowanie cenami i nagle widzą przestępstwo. Co się zmieniło❓
18
118
589
18,153
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Młodzi ludzie widzą coraz bardziej oczywiste różnice wynikające z dziedziczenia majątku. Różnice, które coraz trudniej jest wyrównać ciężką pracą, jak pokolenie ich rodziców. Dwadzieścia lat temu można było wyrównać (częściowo) swój status pracą za granicą, były też mniejsze bariery wejścia do wielu działalności gospodarczych. Dziś trudno jest „od zera” nawet zostać informatykiem, bo firmy prawie przestały zatrudniać juniorów. Narastać będzie w młodych ludziach frustracja i niezadowolenie, bo widzą, jak bardzo życie człowieka zmienia nawet jedno mieszkanie w spadku po babci. Różnice w Polsce będą coraz bardziej widoczne nie na tle zarobkowym, a na tle majątkowym. Społeczeństwo coraz bardziej zacznie rozumieć znaczenie dziedziczenia. Na podstawie tego w Europie Zachodniej zaczął się skręt młodych ludzi w lewą stronę kilka dekad temu. W Polsce będzie miało miejsce podobne zdarzenie. Postępuje proces obojętności na swoją pracę i życie, bo „karty i tak są już rozdane”, to po co się starać. Wątpię, że da się powstrzymać.
108
37
605
37,249
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Dowództwo Garnizonu Warszawa tłumaczy się, że każdy może przyjść i złożyć wieniec pod Grobem, a żołnierze musza wówczas zaprezentować broń. Serio? Jak przyjdzie grupa przebrana za dinozaury to też? Albo delegacja sex-workerów i sex-workerek w strojach roboczych?
19
11
167
17,943
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Jesteśmy z chłopakami w Kioto właśnie (no, już na Okinawie) i taka drobna historia na przecięciu medycyny i fizjoterapii się wydarzyła. Od mniej więcej pół roku cierpię na notoryczny ból w kolanie, zbieranie się płynu w nim, stan zapalny. Swoją drogą, po raz pierwszy wystąpił w Japonii właśnie. Z początku człowiek bagatelizował i chciał sobie poradzić sam, ale nie pomagało, więc idziemy do specjalistów w Polsce. Fizjoterapeuta numer jeden - najdziwniejsza wizyta, jaką przeżyłem, chłop dosłownie rzucał mną po łóżku, bolało w trakcie wizyty jak jasna cholera, nic nie pomogło, później było gorzej. Diagnoza: brak. Cena: jakoś pod 2 stówki. Fizjoterapeuta numer dwa - wylosowała się antyteza pierwszego, położył na kozetce, przeprowadził „testy” - podniósł nogę do góry, na boki, sprawdzał progi bólu. Lekko podotykał. Nic szczególnego nie znalazł, „coś mięśniowego”, za bardzo ćwiczeń do domu nie dał. Też pod dwie stówki. Z czasem nie poprawiało się, więc postanowiłem pójść tam, gdzie żadne fizjo nie poleca, czyli do ortopedy w dobrej klinice w Poznaniu. Ortopeda numer jeden - zrobił rentgena, tam nic nie znalazł, ściągnął wodę i dał środki przeciwzapalne, do tego przepisał NLPZy na kolejne kilka dni, sugerował wzmacnianie mięśni. Faktycznie, po zabiegu noga poczuła się perfekcyjnie, ale przez właśnie kilka dni. Zaraz byliśmy z powrotem w prawie tym samym miejscu. Cena, jakoś 3-5 stówek bodajże, nie pamiętam. Przy okazji ortopeda polecił mi swojego własnego trenera personalnego, więc się zapisałem, z paroma celami, w tym z kolanem. Działamy zdalnie, nad wzmacnianiem mięśni, widzieliśmy się raz. Zakładam najmniejszą wiedzę trenera w tym zakresie, więc fakt, że jest raz lepiej, raz gorzej z nogą przy treningach - no trudno. Robi jak umie najlepiej na pewno. Jako wzorowy hipochondryk, mówię - na wszelki wypadek zrobię jeszcze MRI, żeby wykluczyć wszelkie dziwne zmiany. Rezonans wyszedł niby średnio, w opisie, że starta jakaś kostka już w 50% i mało przyjemnie. Płytę zaniosłem do wspomnianego wyżej ortopedy, ale ten akurat się nie przejął, spojrzał na obraz, mówił, że spoko, nawet szczególnie fizjo nie potrzeba, trzeba wzmacniać i trenować. Cena MRI to z 5-6 stówek, druga wizyta u ortopedy z kolejne dwie. Dodam, że każdemu ze specjalistów wspominałem, że pierwszy raz wystąpiło to w Japonii właśnie, gdzie chodziłem bardzo dużo po schodach (bo taki dom do mieszkania się nam wylosował akurat, 90m2 na trzech piętrach, osobno toaleta, osobno sypialnia i jeszcze osobno pokój dzienny). Nikt niczego nie zwietrzył. I taka przydługa, przepraszam, saga trwała właśnie pół roku, poprawy w stanie nie bardzo widziałem, a w ostatnich dniach doszedł jeszcze wieczorny/nocny ból spoczynkowy. Bardzo to deprymujące. Mówię, kurde, no nie wiem. A PRZEJDĘ SIĘ DO JAKIEGOŚ ORTOPEDY/FIZJO W JAPONII, tak kontrolnie. I idąc gdzieśtam mijałem przypadkiem całkowicie randomowego fizjoterapeutę, akurat mieli otwarte drzwi, na szybach napisane jakim bólem się zajmują, wstąpię. Od razu przyjął mnie młody chłopak, judoka z uszami jak Baki. Opowiedziałem o objawach, historii i schodach. Podotykał wrażliwe okolice. Kazał stanąć w naturalnej pozycji. I mówi tak: Źle pan stoisz. Biodra za bardzo z przodu. Jak pan ma te biodra z przodu, to jak stoi i idzie pan, to cały ciężar idzie na kolano, a nie pupę i tył nogi, który powinien być odpowiedzialny za napęd. Przód nogi odpowiada za hamowanie. A pan wyrzucając biodra do przodu, próbuje przyspieszać hamulcem. Niech pan dotknie boku mojej i swojej nogi - u mnie miękko, u pana pewno twardo (faktycznie!). Zalecenia: 💡jak chodzimy, stawiamy stopy wyraźnie OD PIĘTY i dopiero resztę stopy 💡chodząc po schodach - całe stopy na stopnie i najlepiej od pięty zaczynamy, kolana nie wybijamy do przodu (a nie jak pan odwrotnie robi pewnie - faktycznie, robilem odwrotnie, wchodziłem na palcach!) 💡biodra do tyłu świadomie, góra korpusu może być lekko pochylona do przodu nawet, byle nie biodra wybite A stan zapalny i zbierająca się wodą to naturalna reakcja na tę sytuację, gdy poprawimy to co mówię, to się cofnie i przestanie pojawiać. Do tego chłop mnie położył, przez 20 minut wymasował, porozciągał, rozluźnił nogę. Efekt? Od razu po wizycie spora ulga. Jak zacząłem zwracać uwagę na pozycję stania, chodzenia i wspinania się - mogę normalnie bez bólu po schodach latać, chodzić, ból niemal ustał, stan zapalny cofnął. Coś czuję, że niedługo wróci opcja na bieganie. Cena? 125zł. (wiadomo, jest jeszcze powód, dla którego biodra szły do przodu i nad tym też trzeba będzie pracować) — Nie chcę stawiać jakiejś kategorycznej tezy, wiem że przy magii wielkich liczb mogłem po prostu średnio trafić w Polsce i no, tak wyszło, ale… Randomowy fizjo-judoka w wieku na oko studenckim na przedmieściach Kioto rozpykał ich wszystkich znajdując PRZYCZYNĘ w 5 minut za mniej niż 10% wydatków w Polsce i bez żadnych leków obciążających organizm. Kurde, są poziomy w tej grze…
98
80
1,498
74,938
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Mieszkam w Poznaniu i lubię żartować z Warszawy. Te liczby zamknęły mi usta Według GUS region warszawski wytworzył w 2024 roku 18,5 proc. krajowego PKB, a produkcja na mieszkańca była tam dwa razy wyższa niż średnia w Polsce. Eurostat wylicza PKB na mieszkańca regionu w standardzie siły nabywczej na 157 proc. średniej unijnej, czyli więcej niż w Wiedniu. Za granicą też to widać. W rankingu fDi Intelligence z grupy Financial Times Warszawa zajęła trzecie miejsce w Europie pod względem atrakcyjności inwestycyjnej, za Londynem i Dublinem. Miasto ma ok. 6,24 mln m² nowoczesnych biur, a w centrach usług biznesowych pracuje ponad 111 tys. osób. Google nazywa Warszawę swoim najszybciej rosnącym ośrodkiem inżynieryjnym w UE, a Visa otwiera tu 14-piętrowy hub. Jest też druga strona. Metr nowego mieszkania kosztuje średnio 16,5 tys. zł, prawie 70 proc. więcej niż w Łodzi. Przeciętny czynsz to ok. 4,9 tys. zł miesięcznie. Na tle Zachodu to wciąż inna liga: ok. 4,2 tys. euro za metr wobec 6 tys. w Berlinie i 12,6 tys. w Londynie. Na 70-metrowe mieszkanie warszawiak potrzebuje 9,7 rocznej pensji, prażanin 15. Najbardziej imponuje jednak punkt wyjścia. Po wojnie zniszczone było ok. 70 proc. zabudowy, a pod koniec 1945 roku działało 862 z ponad 20 tys. zakładów. Drugi start przyszedł po 1989 roku i według autora stoją za nim prywatna przedsiębiorczość, otwarcie na świat i unijne ramy. Sukces stolicy to też sukces ludzi z całej Polski, którzy ją współtworzą. Nawet tych z Poznania.
60
28
502
42,672
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
We've all heard about the lavish French pensions pushing France toward a debt crisis, but France is not alone. Look at Italy, Austria, or Greece, they have similar levels of pension spending as a percentage of GDP. Demographics make it worse. In the not-too-distant future, just a few years from now, a large cohort of boomers will reach retirement age, pushing pension and healthcare spending much higher. No politicians dare state the obvious and tell their voters that pensions are unsustainable. It's pure math, current pension levels will overstretch budgets and the ability to issue more debt at reasonable rates in several European countries. The ECB will of course step in and monetize sovereign debt, devaluing the euro and making everyone in the Eurozone poorer. Pensions are just one of many Europe’s problems. If you own euro-denominated assets, hedge them. The euro will follow the Japanese yen's path and lose value.
24
120
458
36,288
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Chińscy producenci oferują mięso nawet o 1000 dolarów taniej na tonie niż konkurenci z Brazylii i Tajlandii. Nadprodukcja w Państwie Środka sprawia, że coraz więcej drobiu trafia za granicę, a europejscy producenci zaczynają obawiać się nowej konkurencji. Sprawie przygląda się już Komisja Europejska.
3
2
44
6,104
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
🇺🇸🇪🇺 USA zagroziły Unii Europejskiej poważnymi działaniami odwetowymi, ponieważ Bruksela chce zarezerwować część rynku łączności satelitarnej dla europejskich firm. Chodzi przede wszystkim o interesy SpaceX Elona Muska. Andrew Puzder, ambasador USA przy Unii Europejskiej, ostrzegł w wywiadzie dla Financial Times, że europejskie przedsiębiorstwa powinny liczyć się z amerykańskim odwetem. Według ambasadora konsekwencje mogłyby być dla nich „druzgocące”, ponieważ rynek amerykański jest tak duży.
102
138
411
32,875
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Prezydent USA Donald Trump przekazał, że zdecydował się wstrzymać nowe sankcje przeciwko Rosji, bo nie chce odciągać jej od stołu negocjacyjnego. Oskarżył też Wołodymyra Zełenskiego o to, że chce przedłużyć wojnę. „Moja decyzja w sprawie Rosji jest bardzo prosta. Negocjuję pokój w wojnie między Rosją a Ukrainą i nie chcę robić niczego, co mogłoby nierozsądnie odciągnąć Rosję od stołu negocjacyjnego. Czynione są ogromne postępy, w tym obecne negocjacje w sprawie zakładników!” - napisał Trump w swoim serwsie społecznościowym. Potępił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego za ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie, które, jego zdaniem, szkodzą światu.   „Rolnicy, hodowcy i wszelkiego rodzaju firmy bardzo cierpią z tego powodu, ale Rosja mimo to wysyła miliony baryłek oleju napędowego na cały świat po niskiej cenie. Zełenski nie przejmuje się tym i szczerze mówiąc, biorąc pod uwagę wszystkie pieniądze, które Europa, jak wiadomo, mu daje, i te, które w przeszłości dał mu Skorumpowany Joe Biden, nie chce zakończyć tej wojny i prawdopodobnie nigdy nie chciał” - napisał Trump. Dodał, że Ukraina jest w „ruinie”, straciła znaczną część terytoriów i „oceany i morza”, a w kraju brakuje mężczyzn. „CHCĘ, ABY TA WOJNA SIĘ SKOŃCZYŁA!” - zakończył długi wpis Trump.
53
72
345
23,317
Renata Lenkiewicz🇵🇱🇪🇺 retweeted
Jarosław Kaczyński od lat opowiada Polakom tę samą historię: że jesteśmy otoczeni przez wrogów, że Niemcy tylko czekają, by nas zniszczyć, a każdy, kto myśli inaczej, jest zdrajcą działającym na rzecz Berlina. Tym razem opowieść wzbogacił o nowy wątek - o "dobrym wietrze", który zaczyna wiać w Europie i który, daj Boże, zmieni się w "wichurę zmieniającą zło". Brzmi podniośle. Problem w tym, że gdy spojrzymy, skąd ten wiatr rzeczywiście wieje, robi się zimno. Tuż przed wystąpieniem prezesa PiS "The Economist" opublikował wywiad z Alice Weidel, liderką AfD, partii, która właśnie wygrała wybory w dwóch niemieckich landach i którą Kaczyński najwyraźniej ma na myśli, mówiąc o nadchodzących zmianach. I co mówi Weidel? Że wspieranie Ukrainy to zbrodnia niemieckich rządów. Że sankcje na Rosję były błędem. Że wojna jest już przegrana, więc trzeba przestać finansować "bezsensowny przelew krwi" i zmusić Zełenskiego do pokoju z Rosją. Że po pokoju należy jak najszybciej uruchomić Nord Stream i kupować tani rosyjski gaz. Że Rosja jest potęgą nuklearną, którą trzeba szanować, a nie wysyłać na jej terytorium drony. I wreszcie że Niemcy zamiast wciąż wspominać Hitlera, powinny wreszcie eksponować swoją "piękną historię" i czcić Bismarcka. Tak, tego samego Bismarcka, o którego antypolskiej polityce uczy się w polskiej szkole każde dziecko. To ma być ten "dobry wiatr" dla Polski? Człowiek, który przez lata budował swoją polityczną tożsamość na straszeniu Niemcami i Berlinem, dziś z nadzieją patrzy na partię, która chce taniego rosyjskiego gazu, poddania Ukrainy i powrotu do kultu Bismarcka. Trzeba naprawdę głębokiej niechęci do własnego kraju, by zachwycać się taką alternatywą dla Polski i Europy. A przecież to nie jest żaden margines, bo to polityk, który przez osiem lat rządził Polską i wciąż ma realny wpływ na jej losy. archiwum.rp.pl/artykul/15604…
14
135
443
4,510