Nawet jeśli sąd prawomocnie przybije urzędującemu
@prezydentpl stempel z napisem „Kłamca i Alfons”, to... włos mu z głowy nie spadnie!
W polskim porządku prawnym nie ma żadnego trybu ani paragrafu, by legalnie i bez udziału patoprawicy, odwołać głowę państwa.
To jest dokładnie ta sama formacja, która z różańcem w ręku poucza wszystkich o „obronie tradycyjnych wartości”, „czystości polskich rodzin” i „fatimskich przesłaniach”.
Ci sami moralizatorzy, którzy gotowi byli palić na stosie każdego za najmniejsze odstępstwo od dogmatów, dzisiaj – z namaszczeniem – ustawiają się w obronie człowieka, wokół którego unosi się smród sutenerstwa z sopockiego Grand Hotelu.
Gdyby oskarżenia dotyczyły kogoś z opozycji, prawicowe media i politycy urządzaliby całodobowe procesy inkwizycyjne, a widzowie TV Trwam modliłyby się o szybkie egzekucje.
Ale kiedy sprawa dotyczy „ich” prezydenta, nagle włącza się tryb absolutnej solidarności plemiennej.
Prawdziwa chrześcijańska miłosierność w wydaniu nowogrodzkim:
„Może i kłamał, może i werbował dziewczyny w Grand Hotelu, ale to NASZ klamca i NASZ alfons!”.
Najgorsze w tym wszystkim nie jest nawet to, że polityk może mieć tak mroczną przeszłość.
Najgorsze jest to, jak system zabetonował bezkarność najwyższych urzędników.
Możesz wygłaszać płomienne tyrady o uczciwości, możesz przysięgać na wszystkie świętości, możesz skłamać przed sądem w żywe oczy – i co?
I nic.
Bez większości 2/3 głosów w Zgromadzeniu Narodowym, bez łaski tej samej patoprawicy, która będzie bronić swojego do ostatniej kropli krwi, urzędujący prezydent może bezpiecznie rozsiąść się w fotelu i śmiać obywatelom w twarz.
Trybunał Stanu?
Immunitet?
Zapomnijcie.
System został zaprojektowany tak, by chronić stołki, a nie państwo.
Oto moralne dno polskiej prawicy: obrona człowieka bez względu na to, jak bardzo pogardza on własnymi słowami i wartościami, którymi tak chętnie wyciera sobie usta na wiecach.
Jeśli po tym wszystkim ktoś jeszcze uwierzy w ich bajki o „odnowie moralnej” i „praworządności”, to znaczy, że dał sobie wmówić, iż czarne jest białe, a gangus z sopockiej bramki, to nieskalany rycerz moralności.
Tylko że zgnilizny tego układu nie da się już zamieść pod żaden dywan.
Redaktor AtuśMi®
(kontakt/publikacje:
@SmiechemGo)
#Nawrocki #GrandHotel #Hipokryzja #PrawicowaMoralność #PaństwoKościelne #Satyra #Praworządność