Tutaj grasuje jakieś specjalnie wyselekcjonowane stado idiotów oderwanych od realiów. W realnym życiu ciężko takich spotkać. Pod moim postem, ze sąsiad zatrudnia 500 Filipińczyków i 300 Ukrainców - wulgarna fala wyzwisk z tezą, że sąsiad ich zatrudnia, bo są tańsi od Polaków. Otóż nie są. Trzeba ich sprowadzić, opłacić agencję, podróż, utrzymywać, wynagrodzenia zgodnie z prawem. A zatrudnia obcokrajowcow, bo Polaków po prostu nie ma w takiej ilości do pracy na Południowym Podlasiu, gdyż wyjechali do Warszawy, Lublina, Białegostoku czy Rzeszowa a ci są są pewnych prac podejmować nie chcą, choćby im nawet o połowę więcej zapłacić.
Ja w zasadzie nie pamiętam żadnej rozmowy z przedsiebiorcami z mojego regionu, zeby nie narzekali, ze nie maja skąd ludzi do pracy wziąć, bo ich nie ma i płaca ma tu drugorzędne znaczenie.
Ignoracja i nieznajomość realiów, to jedno ale skąd się bierze te wulgarne zbydlęcenie, to ja już nie wiem.