- Gdybym przyjechał drugi 10 lat temu, to byłoby wielkie "wow". Dziś, gdy jesteś drugi, opinia publiczna uważa, że coś jest nie tak. Ale z drugiej strony jest to super, bo pokazuje, czego ludzie ode mnie oczekują. Sam sobie to narobiłem - mówi mi Bartosz Zmarzlik. Linki w kom.