To wywołało realną wściekłość tych szaleńców z Silnych Razem, a nie słowa o rosyjskiej agresji, których jedni nie zrozumieli, a drudzy przekręcili. To był tylko pretekst. Ich prawdziwy problem to fakt, że kluczowy faktor polskiego bezpieczeństwa to nie ci, których miał w "Europie nikt nie ograć". To jest ten - niech mi będzie wybaczone - młody gość z trójmiejskiego blokowiska, self made man, który przez MIIWS, IPN i teraz prezydenturę buduje realną i silną pozycję Polski na arenie międzynarodowej.
To jest koszmar michnikowszczyzny, Silnych Razem i protektorów Tuska. Nowa silna Polska, oparta o sojusze, w których oni liczą się coraz mniej.
Thank you, Mr. President
@realDonaldTrump, for your kind words, our friendship and your strong commitment to the Polish-US partnership.
We are ready to continue our efforts to strengthen our defense cooperation: seriously, responsibly, and always together.
I can assure you that the Polish government will do its utmost to provide the best possible location for the US Army base.