Z uwagi na szacunek do Jacka Zielińskiego miałem nadzieję, że choć częściowo u Ćwiąkały tę swoją kadencję wybroni, ale nie. Najlepszy dowód, że chciałem wziąć „go” na słuchawki i pobiegać, ale już po pięciu minutach zacząłem te absurdy notować, bo bym musiał słuchać dwa razy, więc pobiegać trzeba później. Ten wywiad, wcześniejsze wywiady Bobicia świadczą o jednym - jaki to niebywały wprost antytalent do ludzkich wyborów ma Dariusz Mioduski.