– Kupił sobie, swojej żonie i córeczce konie za pieniądze podatnika, następnie poleciał do USA i ONZ ze swoim asystentem od snusów, potem pojechał do Koszalina, aby obejrzeć mordobicie, i wręczyć medal jakiemuś bokserowi, a legalnie wybrany przez Sejm sędzia Trybunału Konstytucyjnego czeka na odebranie ślubowania!
– Ślubowania nie będzie, bo były kibol i jego świta postanowili sprawdzać życiorys sędziego, jakby ten sędzia nie wiadomo, co przeskrobał!
– Swojego własnego życiorysu już nie sprawdza, a sam się do niego przyznał (czyli te czyny, do których się przyznał miały miejsce) i z którego wynika, że gdyby był wtedy złapany za rękę to mogłoby być spokojnie nawet 5 lat więzienia!
- To jest kpina z demokraji! To aberracja!😡