Ⓜasochista Ekstraklasy. Pierwszą planetą od słońca jest Merkury. Miłośnik Piły i Johna Kramera.

Polska
Jestem chłopakiem, a płaczę 😭♥️
26
24
3,177
679,674
Taktyczny chwyt za rękę zawsze obecny:D
"Tak patrzę, czy ludzie nie skaczą z tych balkonów" 😅 Tak Mateusz Borek i Grzegorz Mielcarski zareagowali na historycznego gola dla Siarki Tarnobrzeg!
2
20
1,980
🚨Marek Papszun: Poślizgnięcia Piątkowskiego przy pierwszym golu i Vinagre przy drugim? Czy traktuje to jako przypadek – zdarzyło się, trudno, idziemy dalej – czy miałem pretensje do zawodników? Profesjonalny piłkarz powinien przecież odpowiednio dobrać obuwie, żeby unikać takich sytuacji? To szerszy kontekst. Nie chciałbym, żebyśmy wyszli stąd z przekazem, że przegraliśmy, bo dwa razy się poślizgnęliśmy. Przegraliśmy również dlatego, że nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji. Powinniśmy strzelić trzy gole i wygrać 3:2. Przeanalizowaliśmy już te akcje. Pojawiło się w nich kilka błędów, a te kwestie oczywiście miały duże znaczenie, bo wydarzenia rozgrywały się w polu karnym i można było zapobiec straconym bramkom. Można było lepiej się zachować, tak jak powiedziałem wcześniej. Można było również przerwać akcję i wtedy do gola by nie doszło. To szerszy problem i podobnie jest z obuwiem. Nie można po prostu stwierdzić, że ktoś miał źle dobrane buty. Niektórzy piłkarze Lecha nie pamiętali, że padał deszcz i nie trzeba było podlewać boiska. Byliście na meczu, więc wiecie, że pojawił się temat podlewania murawy mimo opadów. To już jednak na marginesie – widać, że emocje były duże, skoro niektórzy nie pamiętali nawet, w jakich warunkach rozgrywano spotkanie. Podobnie jest z obuwiem. Nie zawsze upadek wynika ze źle dobranych butów. Czasami decyduje dynamika ruchu, znaczenie ma również stan murawy. ℹ️ @LegiaNet
55
11,950
🚨Marek Papszun: Wcześniej wspomniany Franek Stępniewski nie grał nawet w Centralnej Lidze Juniorów. Jak więc mamy wprowadzać takich zawodników do pierwszego zespołu? Później pojawiają się głosy, że Legia nie ma wychowanków albo nie daje im szans, ale trzeba zapytać, w jaki sposób mają oni do tej drużyny trafiać. Niektórzy z tych chłopaków byli wcześniej w juniorach i nie grali nawet w III lidze. Trudno oczekiwać, że później od razu wejdą do pierwszej drużyny Legii. Rozmawialiśmy też o tym, że mieliśmy wrażenie, iż nasi zawodnicy są lepiej wyszkoleni od Francuzów. Pojawia się jednak pytanie, dlaczego później oni grają, a nasi nie. Oczywiście składa się na to wiele czynników. Ważne jest prowadzenie mentalne, później pojawiają się kontrakty, czasami zawodnicy spoczywają na laurach. Ale to nie wszystko. Bywa też tak, że młodzi piłkarze są przetrzymywani w juniorach, bo trzeba wygrać mecz i liczy się wynik. Dochodzą do tego różne inne aspekty, a później również kwestie kontraktowe. To nie jest prosta sprawa. Rolą klubu jest jednak wiedzieć, jak przygotować zawodników do gry w pierwszym zespole. To, co wydarzy się później po ich stronie, jest już inną kwestią. Nie mamy na to dużego wpływu, bo zawodnik funkcjonuje również we własnym środowisku. Są rodzice, agenci i otoczenie. Istotna jest także świadomość podejmowanych decyzji. Czasami nie wiecie, że Legia chce zatrzymać zawodnika, ale to on nie chce podpisać kontraktu. Podobne sytuacje występują również w innych klubach i na całym świecie. Łatwo później przedstawić to w taki sposób, że Legia kogoś wypuściła. Tymczasem nie są to sytuacje zero-jedynkowe. Czasami klub nie chce postawić na zawodnika, czasami popełnia błędy, a czasami po prostu nie ma dla niego miejsca. Tak jak rozmawialiśmy wcześniej o Kacprze Urbańskim – jeśli na danej pozycji masz bardzo mocną konkurencję, trudno znaleźć możliwość, żeby wprowadzić młodego piłkarza. Czynników jest wiele, ale kluczowe jest stworzenie ścieżki prowadzącej do pierwszego zespołu. Właśnie to zaczęliśmy teraz robić. Uważam, że robimy to w bardzo sensowny sposób i powinno przynieść nam korzyści. Współpraca jest mocna, a oba zespoły są ze sobą coraz bardziej spójne. ℹ️ @LegiaNet
2
77
21,037
🚨Marek Papszun: Franek Stępniewski trenował już z nami, ale nie grał, był na ławce. Teraz celowo skierowałem go do drugiej drużyny, żeby wystąpił w meczu i nie miał zbyt długiej przerwy w graniu. Za chwilę wróci do treningów z nami. Będziemy go przygotowywać do debiutu w Legii – daj Boże, żeby do niego doszło. W jego przypadku cały proces przebiega dość szybko, bo to wyjątkowo utalentowany chłopak. Nie wiem jednak, czy ostatecznie się to uda, bo jeszcze nie zadebiutował. Chodzi mi o samo przygotowanie młodych zawodników. To nie działa tak, że piłkarz trenuje w juniorach, a później po prostu przychodzi do pierwszej drużyny Legii i od razu gra z Lechem. To naiwne podejście i nigdzie tak to nie wygląda. ℹ️ @LegiaNet
1
32
5,261
🚨Marek Papszun: Jak oceniam występ Fukudy? To debiutant, więc moje podejście jest zawsze takie samo – wykazujemy dużą tolerancję. Oceniamy zawodników po meczu, a wobec tych, którzy debiutują w Legii, jesteśmy nieco bardziej wyrozumiali. Dopiero wchodzą do zespołu, towarzyszą im emocje, a do tego dochodzi występ na Łazienkowskiej w ważnym spotkaniu. Ogólnie był to jednak średni występ, ponieważ nie dał nam niczego szczególnego. Fukuda miał sporo piłek w trzeciej tercji boiska, ale niewiele z tego wynikało. Przy straconej bramce również powinien zachować się lepiej – wygrać pojedynek albo przynajmniej przerwać akcję. Jego występ oceniam więc jako średni. Na plus można zaliczyć energię i dobre nastawienie, ale debiut ma już za sobą. To jedna z pozytywnych rzeczy po tym spotkaniu, podobnie jak bramka zdobyta przez Wjunnyka. To takie małe plusy dotyczące zawodników, którzy niedawno do nas dołączyli. Wierzymy, że będą grali coraz lepiej i że czas zadziała na korzyść zarówno ich, jak i całego zespołu. ℹ️ @LegiaNet
33
3,861
🚨Marek Papszun: Nie widziałem tego filmu z szatni z Nielsem Frederiksenem, ale słyszałem, o czym pan mówi, jeśli ma pan na myśli tę sytuację. To bardziej niesmak niż jakieś emocje. Każdy oceni to po swojemu, według własnego uznania. Przede wszystkim musimy sobie jako środowisko odpowiedzieć na pytanie, czy w polskiej piłce nożnej mamy do siebie szacunek. Wyobraźmy sobie, że jestem trenerem w Danii i w szatni któregoś klubu dochodzi do czegoś takiego. Co później by się ze mną działo? Myślę, że czym innym jest dynamika przygotowań i otoczka meczowa, a czym innym sposób zachowania. Emocje są w porządku, jeśli towarzyszy im szacunek, a nie dochodzi do takich sytuacji. Nie chcielibyście chyba, żeby konferencje i przygotowania do meczów były sztampowe i zawsze wyglądały tak samo. To trochę branża artystyczna. Trzeba czasami wyzwolić emocje, natomiast uważam, że szacunek powinien być zachowany. Oczywiście pod warunkiem, że druga strona również go okazuje. Jeśli ktoś nie ma do mnie szacunku, to ja również nie mam go do tej osoby. Zawsze tak do tego podchodziłem. Z mojej strony nigdy nie brakowało szacunku do innych, chyba że zostałem w jakiś sposób sprowokowany. ℹ️ @LegiaNet
1
12
1,815
🚨Marek Papszun: Czy miałem pretensje do Kacpra Chodyny i Wojciecha Urbańskiego, że powinni przerwać akcję i być może nie doszłoby do straty bramki? To jeden z elementów. Dla mnie ważniejsze jest jednak zachowanie zespołu i poszczególnych zawodników, którzy powinni dążyć do odebrania piłki, a nie przerwania akcji. To kluczowe. Wielokrotnie odbieraliśmy piłkę w podobnych sytuacjach, a tutaj tego nie zrobiliśmy. Jeżeli nie możesz jej odebrać, oczywiście powinieneś przerwać akcję. Nie był to jednak jeszcze największy problem, bo bardzo dobrze odbudowujemy ustawienie i zamykamy pole karne. W tych sytuacjach również tak było. Jak już mówiłem, później wystąpiły kolejne zdarzenia. Nie uniknęliśmy też błędów, o których zawodnicy wiedzą, bo dokładnie przeanalizowaliśmy je wspólnie. Mogliśmy zapobiec tym bramkom, niezależnie od tego, czy ktoś się poślizgnął, czy nie. Po prostu musimy lepiej zachować się indywidualnie. ℹ️ @LegiaNet
22
3,826
🚨Marek Papszun: Jaka atmosfera panuje w drużynie? Tak jak już mówiłem, po głębszej analizie mogę to powtórzyć: bylibyśmy niezadowoleni nawet z remisu, a przegraliśmy. Musimy z tym żyć, natomiast zawsze pracujemy tak samo i jesteśmy konsekwentni. Rzadko przegrywamy, więc zawodnicy pewnie spodziewali się, że wtorkowa analiza będzie wyglądała inaczej, zarówno pod względem jej przebiegu, jak i tonu odprawy. Myślę, że wielu z nich było zaskoczonych, bo nie oceniam wyniku, tylko grę. Odprawa miała więc raczej pozytywny wydźwięk. Doceniliśmy wysiłek zespołu, jakość gry i widowisko, które stworzyliśmy. W pojedynczym meczu jest czasami dużo przypadkowości. Tutaj również jej nie brakowało, bo przy dwóch bramkach moi zawodnicy poślizgnęli się w decydujących momentach. Oczywiście były też błędy i nie tylko to zdecydowało o wyniku. Gdyby jednak się nie poślizgnęli, te bramki prawdopodobnie by nie padły. Pokazuje to, jak wiele przypadku jest czasami w piłce nożnej. Przeciwnik miał też szczęście, chociażby przy strzale w słupek, po którym piłka nie wpadła do bramki, tylko trafiła w ręce Lisa. To są milimetry, które później decydują o wyniku. To jednak tylko jeden mecz. Jeśli tym razem zabrakło nam szczęścia, kolokwialnie mówiąc, wierzę, że w kolejnych spotkaniach będziemy je mieli. Dochodzą do tego kontrowersje sędziowskie. W poprzednich meczach Legii również mówiło się o spornych sytuacjach, a ostatnio mieliśmy kolejną, która była mocno kontrowersyjna i została rozstrzygnięta na korzyść przeciwnika. Tego dnia wiele rzeczy ułożyło się przeciwko nam. Jestem jednak przekonany, że jeśli konsekwentnie i dobrze pracujesz, masz plan, rozwijasz zawodników, drużynę i klub, to w dłuższej perspektywie przynosi to efekty. Wielokrotnie już się to sprawdzało. Oczywiście atmosfera nie jest idealna i nie wszyscy byli zadowoleni. Wczoraj przeanalizowaliśmy już jednak ten mecz i od wczoraj myślimy wyłącznie o kolejnym spotkaniu, z Górnikiem. ℹ️ @LegiaNet
1
26
3,657
4
13
1,133
14,765
Mówiłem wam, źli (Lech Poznań) właśnie odpadli z Pucharu Polski, a to dopiero początek. Dobro zawsze zwycięża na końcu.
Spokój. Praca. Pokora. Na końcu zawsze Ci źli przegrywają (Lech Poznań), a Ci dobrzy (Legia Warszawa) triumfują nad złymi. Fot. BEAUTIFUL SPORTS Pressphoto Agency / Alamy
29
3
263
6,532
Siarka Tarnobrzeg wyruchała Lecha z Pucharu Polski 😂
37
10
628
12,918
Hahahahahahahahhahaha może wydarzyć się COŚ
17
130
9,314
Polish Merkury retweeted
Widzę, że istnieje potrzeba wytłumaczenia logiki terminarzowej, zatem informacyjnie: 🔹 Po pierwsze i najważniejsze Górnik – Legia to bardzo duży mecz, który Canal+ chciał mieć w ramach Super Piątku o 20:30 w najlepszej porze wg oglądalności 🔹 Meczami w Super Piątku nie mogły być spotkania ani Lecha, ani Jagiellonii, które w 13. kolejce nie mogą grać w ani w piątek (wcześniej w środę grają Puchar Polski), ani potem w poniedziałek (w czwartek mają Ligę Europy) 🔹 13. kolejka, rozgrywana po 1/16 finału PP jest bardzo nietypowa, gdyż nie ma meczów w niedzielę, dlatego też wybrany przez TVP mecz Lech - Wisła będzie w sobotę o 17:30 🔹 Nie ma ani jednej pary w ramach 13. kolejki, gdzie dwie drużyny nie grałyby w PP 🔹 Granie co trzy dni jest standardem w Europie i w Polsce, zwłaszcza dla tych, którzy grają w UEFA; przykładowo w tej rundzie Lech będzie miał najprawdopodobniej DWANAŚCIE , a Jagiellonia PIĘTNAŚCIE przypadków, gdzie pomiędzy meczami są tylko dwa pełne dni przerwy 🔹 Ci co grają w czwartek w Pucharze grają w poniedziałek, bo 1 listopada w niedzielę nie gramy meczu.
59
17
346
52,985
Mateusz Borek: Człowieku, oni mają vipa, 10 metrów do kuchni, więc jest catering, herbatka, jedzenie, świetne warunki do oglądania tego meczu, nie wiem czy te mieszkania nie były droższe podczas sprzedaży przez dewelopera
9
17
1,187
54,413
Polish Merkury retweeted
Baranie pokaż jak darłeś pizdę, że Legia musi grać 3 dni po/przed PP, np: 30.10.25 LEGPOG 02.11.25 WIDLEG 05.12.24 ŁKSLEG 08.12.24 ZAGLEG 31.10.24 MIELEG 03.11.24 LEGWID 03.12.23 ZAGLEG 06.12.23 KORLEG 02.11.23 TYCLEG 05.11.23 RADLEG
Kolejny skandal w polskiej piłce. Górnik we wtorek gra mecz PP więc szlagier kolejki Górnik - Legia wyznaczono bardzo nietypowo... na piątek? Dlaczego? Bo cały sezon jest tak ułożony pod Legię. Co szkodziło zagrać go w niedzielę? Nic, ale tu nie o sport chodzi tylko układy.
12
11
256
13,865
Domagała: Kibice Górnika, Gasparik i piłkarze mogą czuć się poszkodowani. Nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia(oprócz praw telewizyjnych itd.), dlaczego mają w ten piątek mecz z Legią. Nikt nie brał pod uwagę, że Górnik będzie grał kilka dni wcześniej w pucharze, z którego Legia już odpadła.
1
52
2,343
Brawo
🌌 STAR WARS: W galaktyce calcio chwieje się równowaga. Rada Jedi wysyła mistrza Święcickiego, by stawił czoła Darthowi Maulowi przed Derbami Mediolanu.
1
115
3,334
RT @leszekmilewski: Słowo prywaty do Łodzian. Jeśli ktoś ma doświadczenie, poleca dobrego neurologa dziecięcego, to prośba o info na PW.…
294
96
Kacper Chodyna vs Lech Poznań Rozgrywanie: Kluczowe podania - Oczekiwane asysty (xA)0.01 Dokładne podania w pole karne 0/3 (0%) Dokładne podania w tercję ataku 3/5 (60%) Udane dośrodkowania 0/3 (0%) Udane odegrania - Progresja: Dokładne podania w tercję ataku 1/2 (50%) Dokładne podania w tercję ataku1/2 (50%) Udane długie podania 2/3 (67%) Kontakty z piłką 42 Progresywne rajdy z piłką 5 Podania progresywne 0/5 (0%) Atak: Strzały łącznie 2 Oczekiwane gole (xG)0.06 xG strzałów celnych (xGOT)0.03 Strzały celne 1 Strzały niecelne - Strzały zablokowane 1 Kontakty w polu karnym przeciwnika 4 Kontakty w polu karnym przeciwnika4 Udane dryblingi 1/1 (100%) Faule przeciwnika – Spalone – Obrona: Wygrane pojedynki 2/7 (29%) Wygrane pojedynki w powietrzu – Wygrane pojedynki na ziemi 2/7 (29%) Wygrane próby odbioru piłki 1/1 (100%) Minięty dryblingiem 3 Popełnione faule 2 Przechwyty – Wybicia – Odzyskane piłki 4 Bloki graczy z pola – ℹ️ Flashscore
4
32
4,023
🚨Kacper Chodyna w meczu z Lechem trzy razy dośrodkowywał piłkę w pole karne, i ani razu celnie. Kilka razy piłka zagrywana przez niego z bocznego sektora zamiast w polu karnym lądowała poza boiskiem. ℹ️ @LegiaNet
8
4
132
20,665