Suez 1973. Arabski triumf nad Izraelem
53 lata temu, 6 października 1973 r., w dniu żydowskiego święta Jom Kipur, egipska armia rozpoczęła operację Badr. Jej celem było przekroczenie Kanału Sueskiego i przełamanie izraelskiej linii Bar-Lewa, strzegącej drugiego brzegu kanału.
Operacja rozpoczęła się o godzinie 14. Pod osłoną lotnictwa i ponad 2000 dział artyleryjskich pierwsze egipskie oddziały piechoty zaczęły przeprawiać się na łodziach na wschodni brzeg kanału i wspinać na piaszczyste wały, usypane przez Izraelczyków w ramach budowy linii Bar-Lewa. Już o godzinie 14:35 egipskie oddziały uchwyciły pierwsze przyczółki, a egipska flaga zaczęła powiewać nad wschodnim brzegiem.
Przyczółki szybko rosły w siłę w miarę napływania kolejnych oddziałów. Izraelczycy próbowali kontratakować, jednak ich próby zepchnięcia Egipcjan z powrotem do Kanału zakończyły się niepowodzeniem.
Wraz z pierwszymi falami piechoty na wschodni brzeg docierali egipscy saperzy, którzy przy użyciu armatek wodnych rozmywali piaszczyste wały, otwierając przejścia dla pojazdów. Równolegle trwała budowa mostów na Kanale. W kolejnych godzinach, gdy uruchamiano przeprawy dla ciężkiego sprzętu, za piechotą na Synaj podążały również czołgi.
W ten sposób Egipcjanie wracali na ziemię, którą utracili sześć lat wcześniej. Zmywali hańbę jaką ponieśli w 1967 r., gdy izraelska armia w ciągu zaledwie sześciu dni rozbiła egipską armię i zajęła cały półwysep Synaj. Przełamanie linii Bar-Lewa było symbolicznym rewanżem, momentem odkupienia dla Egiptu i całego świata arabskiego. Tego poczucia triumfu nie przekreślił nawet późniejszy przebieg wojny październikowej (zwanej także wojną Jom Kipur). W jej końcowej fazie Izraelczycy przejęli inicjatywę, przeprawili się na zachodni brzeg Kanału Sueskiego i odcięli od zaopatrzenia znajdujące się na Synaju oddziały egipskiej 3. Armii. Egipcjanie utrzymali jednak przyczółki na wschodnim brzegu kanału.
Po dziś dzień w Egipcie 6 października stanowi swoisty “dzień zwycięstwa”, a egipska armia obchodzi tego dnia swoje święto.
Wojna październikowa stanowiła przełom w prezydenturze Anwara Sadata. Gdy obejmował władzę w 1970 r., postrzegano go jako słabego, przejściowego następcę charyzmatycznego Gamala Abdel Nasera. Sukces przeprawy pomógł mu zdobyć międzynarodowe uznanie i zbudować w kraju polityczną legendę „Bohatera Przeprawy”. Wojna otworzyła również drogę do negocjacji, które doprowadziły do porozumień w Camp David w 1978 r. Sadat i izraelski premier Menachem Begin otrzymali za nie Pokojową Nagrodę Nobla. Rok później Egipt jako pierwszy kraj arabski podpisał traktat pokojowy z Izraelem. W zamian za pokój i uznanie Izraela, Egipt miał odzyskać cały Synaj, okupowany od 1967 r. Jednak zarówno w kraju, jak i w świecie arabskim Sadat musiał zmierzyć się z falą krytyki i oskarżeń o zdradę.
.........
6 października 1981 r., dokładnie osiem lat po przełamaniu linii Bar-Lewa, prezydent Sadat oglądał defiladę wojskową w Kairze. Armia świętowała rocznicę swojego zwycięstwa. Przed trybuną honorową przejeżdżały kolejne wojskowe pojazdy. Jedna z ciężarówek zatrzymała się. Porucznik Chalid al-Islambuli i 3 innych żołnierzy zeskoczyli z ciężarówki i ruszyli ku trybunie. Sadat wstał, najprawdopodobniej myśląc, że to część defilady, a żołnierze mają mu zasalutować. Nie wiedział, że to spiskowcy, którzy, gdy tylko się zbliżyli, obrzucili trybunę honorową granatami i otworzyli ogień w kierunku prezydenta. Kule dosięgły Sadata, który zmarł tego samego dnia w szpitalu.
Po zamachu egipskie władze rozpoczęły masowe aresztowania. Zatrzymywano ludzi podejrzewanych o związki z zabójcami Sadata i przynależność do islamistycznego podziemia. Na nagraniach z późniejszego procesu oskarżeni tłoczą się za kratami ogromnej klatki. Jedni się modlą, inni krzyczą i nawołują bliskich obecnych na sali. Ich twarze oświetlają telewizyjne reflektory. W pewnym momencie kamera zatrzymuje się na jednym z oskarżonych.
„Teraz chcemy przemówić do całego świata!” — woła po angielsku, zwracając się do zagranicznych kamer, a inni oskarżeni milkną. „Kim jesteśmy? Kim jesteśmy? Dlaczego nas tu przyprowadzono i co chcemy powiedzieć? Odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi: jesteśmy muzułmanami! Jesteśmy muzułmanami, którzy wierzą w swoją religię! Jesteśmy muzułmanami, którzy wierzą w swoją religię i żyją zgodnie z jej zasadami! Dlatego robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by stworzyć państwo islamskie i islamskie społeczeństwo!”.
Ten mężczyzna to Ajman az-Zawahiri. Ma 31 lat, jest lekarzem i działała w Egipskim Islamskim Dżihadzie. Otrzyma trzyletni wyrok za nielegalne posiadanie broni. Po wyjściu z więzienia będzie kontynuował konspiracyjną działalność, która z czasem zaprowadzi go do otoczenia Osamy bin Ladena. Zostanie jego zastępcą, a po jego śmierci przejmie przywództwo nad Al-Kaidą. To już jednak historia na inny wpis.