„Artykuł 5 nie ma przycisku. Ma kolejkę.”
1/16. Punkt wyjścia i jawne założenie
Zakładam wariant optymistyczny czyli pełną zgodę polityczną wszystkich państw, natychmiastowe decyzje o przekazaniu dowództwa i maksymalne tempo. Realnie będzie gorzej. To założenie jest ramą. Analiza dotyczy tego, co dzieje się, gdy wola polityczna nie jest problemem, a zostaje fizyka - ludzie, sprzęt, tory, mosty i certyfikacja. Świadomie wyłączam kilka elementów, o których będę pisał osobno, żeby nie robić z tego magla. To o czym tu mówimy, nazywa się New Force Model (NFM, Nowy Model Sił). Przyjęty na szczycie NATO w Madrycie w 2022 roku, ma zastąpić NRF (NATO Response Force, Siły Odpowiedzi NATO) i VJTF (Very High Readiness Joint Task Force, Połączone Siły Bardzo Wysokiej Gotowości-tzw szpica). Szwedzki instytut FOI (Totalförsvarets forskningsinstitut, Szwedzki Instytut Badań Obronnych) opisuje go w trzech poziomach - Tier 1 (1 rzut) to ponad 100 tys żołnierzy z gotowością do 10 dni. Tier 2 to około 200 tys z gotowością do 30 dni. Tier 3 to co najmniej 500 tys z gotowością do 180 dni. Czyli suma docelowa to nawet 800 tysięcy a nie 500. Tier 2 i Tier 3 to siły dodatkowe a nie narastające sumy. To model docelowy, nie żadna przećwiczona zdolność. FOI pisze wprost, że pierwotny plan ukończenia wdrożenia do końca 2023 r okazał się zbyt ambitny. Przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO mówił, że pełne zasilenie modelu jest trudne i długotrwałe.